Analizy: złoty będzie na zniżce?

fot: Andrzej Bęben/ARC

W najbliższych dniach powinno nastąpić wyhamowanie zmienności na rynku złoteg

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem analityków w kolejnych dniach nasza waluta może tracić na wartości i w przypadku pary euro/złoty dojść do 4,20. Spokojniej powinno być dopiero po przyszłotygodniowym posiedzeniu Fed. W czwartek (23 stycznia) ok. godz. 16.10 euro kosztowało 4,17 zł, a dolar 3,05 zł.

Ekonomista Banku Pocztowego Piotr Łysienia powiedział PAP, że czwartkowa sesja przyniosła relatywnie stabilny handel na parze euro/złoty w przedziale 4,1640 - 4,1720, bez wyraźnego trendu.

- Publikacja minutes z ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej nie miała większego wpływu na notowania na krajowym rynku walutowym, ponieważ nie wniosły one nic nowego do obrazu perspektyw polityki pieniężnej - stwierdził.

Z opublikowanego w czwartek opisu dyskusji RPP wynika, że Rada podtrzymuje, iż uzasadnione jest utrzymanie stóp procentowych na obecnym poziomie przynajmniej do końca pierwszego półrocza br., a pełniejsza ocena dotycząca horyzontu utrzymania stóp na obecnym poziomie będzie możliwa po zapoznaniu się przez RPP z wynikami marcowej projekcji NBP.

- W naszej ocenie do pierwszej podwyżki stóp procentowych dojdzie na przełomie trzeciego i czwartego kwartału 2014 r. - dodał Łysienia.

Jak podkreślił, w czwartek na rynkach bazowych w centrum uwagi znajdowały się publikacje wskaźników PMI w Chinach, Niemczech, w strefie euro i USA.

- Dane z Chin w godzinach porannych negatywnie zaskoczyły, jednak późniejsze publikacje z Europy okazały się wyraźnie lepsze od oczekiwań analityków. Przy słabszym odczycie PMI w USA wspierało to notowania euro w relacji do dolara. W efekcie euro/dolar wzrósł do ok. 1,3650 wobec 1,3540 na otwarciu.

Indeks PMI, określający koniunkturę w sektorze przemysłowym Chin, wyniósł w styczniu br. 49,6 pkt wobec 50,5 pkt na koniec poprzedniego miesiąca. Z kolei w USA PMI podliczono w styczniu 2014 r. na 53,7 pkt wobec 54,4 pkt miesiąc wcześniej. Natomiast w strefie euro indeks ten wzrósł w styczniu do 53,9 pkt z 52,7 pkt na koniec grudnia.

Ekonomista Banku Pocztowego oceni, że w najbliższych dniach w centrum uwagi znajdzie się przyszłotygodniowe posiedzenie Fed.

- Ewentualne dalsze ograniczenie programu skupu aktywów będzie stanowić wsparcie dla dolara - dodał.

Łysienia spodziewa się w piątek relatywnie spokojnego handlu, gdyż na rynkach bazowych nie nastąpią żadne istotne publikacje danych. "Jedynie krajowe dane o sprzedaży detalicznej mogą wpłynąć na notowania złotego. W naszej ocenie wpływ tego czynnika będzie jednak niewielki" - zaznaczył.

Piotr Popławski z BGŻ powiedział PAP, że słabość dolara nie pomaga złotemu, a inwestorzy grają na jego osłabienie. Zaznaczył jednak, że 4,17 zł za euro to nie jest "powalający poziom jeśli chodzi o słabość złotego".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicza spółka inwestuje w obronność

Bumech reorganizuje działalność związaną z sektorem obronnym i przenosi ją do spółki giełdowej. Capital Partners ma stać się docelowym centrum aktywności obronnych Grupy Bumech. To właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym, w ramach wyodrębnionej struktury biznesowej.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami

Przemysł ma kłopoty, zaległości firm rosną

Zadłużenie firm przemysłowych wpisanych do Krajowego Rejestru Długów wzrosło w ciągu roku o 80 mln zł i sięga 1,35 mld zł - wynika z raportu Krajowego Rejestru Długów. Eksperci wskazują, że coraz większym problemem jest rozdźwięk między rosnącą produkcją a opóźnionym napływem gotówki od kontrahentów.