Złotówka w piątek słabsza

Złotówka w piątek (26 maja) nieco słabła wobec najważniejszych walut, do czego, zdaniem analityków, przyczyniło się m.in. umocnienie się dolara na światowych rynkach. Ok. 17.15 za euro trzeba było zapłacić 4,18 zł, za dolara 3,74 zł, za franka 3,83 zł, a za funta 4,78 zł.

Rafał Sadoch z DM mBanku zwraca uwagę, że złoty słabo kończy dobry tydzień, bo w piątek stracił na wartości. Zarazem zaznacza, że "skala przeceny nie była duża, a notowania głównych par walutowych powiązanych ze złotym pozostają w pobliżu wielomiesięcznych minimów".

Dodaje, że polska waluta umocniła się w piątek jedynie wobec funta szterlinga, "który pozostaje pod presją w związku ze spadkiem poparcia dla Partii Konserwatywnej przed wcześniejszymi wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na początku czerwca".

Zdaniem Sadocha "niewielka przecena złotego z perspektywy całego tygodnia, w którym notowania polskiej waluty zyskiwały, niewiele zmienia, gdyż pozostaje on w pobliżu wielomiesięcznych maksimów".

- Warto jednak zwrócić uwagę, że PLN jest dziś ponownie najsłabszą walutą regionu. Nie pomogły mu dobre dane z USA, które wskazały, że spowolnienie dynamiki PKB w I kw. nie było tak głębokie jak wskazywały pierwsze szacunki. W konsekwencji tego dolar podrożał o niecałe 2 grosze. Jeśli ponownie ożywią się oczekiwania na podwyżki stóp procentowych w USA - a uwzględniając dane napływające z tamtejszej gospodarki wydaje się to zasadne - notowania złotego mogą wraz z innymi walutami krajów z rynków wschodzących znaleźć się pod presją, a para USD/PLN ruszyć w kierunku 4.00 - zastrzega analityk mBanku.

Konrad Ryczko z DM BOŚ także zwraca uwagę, że ostatnia sesja tygodnia przyniosła lekkie spadki na wycenie polskiej waluty. Do "lekkiego ruchu korekcyjnego" na złotym przyczyniły się, jego zdaniem, "spadki na ropie i mocniejszy dolar".

- Pomimo dobrych nastrojów wokół PLN i wspierających sygnałów z FED/EBC na rynku widoczna jest lekka presja na rozegranie mocniejszego USD, co może negatywnie oddziaływać na wyceny walut EM (rynków wschodzących - PAP). Lokalnie inwestorzy będą czekać na środowe dane dotyczące inflacji za maj oraz na finalny odczyt PKB za I kwartał - zaznacza analityk BOŚ.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Realizacja parku technologicznego z Tajwanem oznacza miliardy dolarów inwestycji

Realizacja wspólnie z Tajwanem projektu wielkiego parku technologicznego w Miękini na Dolnym Śląsku oznacza miliardy dolarów inwestycji i tysiące miejsc pracy - zapowiedział premier Donald Tusk przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc.

W kolejnych miesiącach średnioroczny wzrost wynagrodzeń powinien utrzymać się blisko 6 proc. - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do poniedziałkowych danych GUS o wynagrodzeniu i zatrudnieniu w maju. Dodali, że informacje te są dla Rady Polityki Pieniężnej "korzystnym zestawem danych".

Polska drugim w UE producentem truskawek

Polska, po Hiszpanii, jest największym producentem truskawek w UE. Należą one do ulubionych owoców Polaków, są też chętnie kupowane przez odbiorców zagranicznych. W latach 2016-2025 eksportowano od 45 - 70 proc. krajowej produkcji truskawek - poinformował PAP Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Polska gospodarka rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej

Piątkowe dane o produkcji przemysłowej wpisują się w obraz "kuloodpornej gospodarki", która rośnie, mimo pogorszenia sytuacji zewnętrznej - uważają analitycy PKO Banku Polskiego. Ich zdaniem dane sugerują, że konflikt na Bliskim Wschodzie nie wywołał istotnego spadku aktywności w sektorze.