Złotówka spokojnie rozpoczęła nowy tydzień

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kwadrans po 17. w środę za euro płacono 4,12 zł, za dolara 3,90 zł, a za szwajcarskiego franka 3,87 zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polska waluta w poniedziałek (14 grudnia) zachowała stabilny kurs, jednak zdaniem analityków w najbliższym tygodniu należy się spodziewać raczej osłabienia, niż wzmocnienia złotówki. Ok. godz. 18 euro kosztowało 4,36 zł, dolar 3,95 zł, a frank 4,03 zł.

Jak podkreślił Kamil Maliszewski z Domu Maklerskiego mBanku, choć złoty na początku poniedziałkowej sesji zaczął nadrabiać straty do euro z piątku, jednak szybko wrócił do poprzedniego kursu. Według niego "na razie jest jeszcze za wcześnie na pojawienie się korekty". Analityk prognozuje też, że w okresie świątecznym wspólna waluta może podrożeć nawet do 4,40 zł.

- Za euro płacimy dziś ok. 4,36 i wydaje się, że ze względu na wysychającą w okresie świątecznym płynność na rynku złotego, może okazać się, że po dokładnie roku znów znajdziemy się w okolicach 4,40 pod koniec grudnia. Fundamenty wyglądają zdecydowanie gorzej niż jeszcze kilka miesięcy temu, gdyż wraz z początkiem zacieśniania polityki monetarnej przez amerykańską rezerwę federalną (FED), mniejszą od oczekiwań stymulacją gospodarki przez Europejski Bank Centralny, ryzyka polityczne wydają się zdecydowanie poważniejsze niż poprzednio - podkreślił Maliszewski.

Analityk DM mBanku zaznaczył, że złotówce udało się w poniedziałek zyskać do dolara, jednak według niego wynika to z nerwowości inwestorów, przed wymienionym wcześniej posiedzeniem FED.

- Nie ma jak na razie powodów do oczekiwań na znaczące osłabienie dolara i zakładamy, że kolejne dni powinny przynieść powrót powyżej okrągłego poziomu 4 zł - podkreślił.

Zdaniem Maliszewskiego, kursy walut w najbliższych dniach będą determinowane przez dane o inflacji z USA, które ukażą się we wtorek.

- Jutro poznamy ostatnie istotne odczyty makroekonomiczne przed posiedzeniem Fed, nie powinny one jednak zmienić oczekiwań inwestorów spodziewających się niewielkiej podwyżki stóp procentowych w USA o 25 pb. Zakładamy, że jeżeli dane na temat inflacji z USA pokażą jakiekolwiek oznaki przyspieszania tempa wzrostu cen, to będzie to silny argument za umocnieniem dolara - dodał Maliszewski.

Z kolei zdaniem Konrada Ryczki z DM BOŚ, na poniedziałkową wycenę złotówki wpłynęło także wystąpienie ministra finansów Pawła Szałamachy, dotyczące potencjalnego utrzymania deficytu finansów publicznych poniżej 3 proc. w założeniach na 2016 r. Zaznaczył też, że wielu obserwatorów rynku zastanawia się, czy obecny poziom stóp procentowych jest odpowiedni.

- Dodatkowo wśród uczestników rynku trwa dyskusja na temat konieczności obniżek stóp w najbliższych miesiącach. Część obserwatorów jest zdania, iż luźniejsza polityka fiskalna oraz ostatnie spadki na wycenie złotego, mogą spowodować utrzymanie bieżącego poziomu stóp przez przyszłą Radę Polityki Pieniężnej - dodał Ryczko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo będzie przewozić węgiel dla Enei Wytwarzanie, spółki podpisały umowy

PKP Cargo zawarło z Eneą Wytwarzanie trzy umowy na przewóz węgla energetycznego z kopalni Bogdanka; łączna wartość tych kontraktów przekracza 126 mln zł - poinformowało w poniedziałek PKP Cargo.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Rząd przyjął projekt noweli w sprawie objęcia gwarancjami KUKE przedsięwzięć związanych z obronnością

Rząd przyjął we wtorek projekt nowelizacji przewidujący objęcie gwarancjami i ubezpieczeniami KUKE przedsięwzięć związanych z bezpieczeństwem i obronnością państwa, w tym rozwojem przemysłu obronnego i sektora produktów podwójnego zastosowania - przekazał resort rozwoju i technologii.

Jakie etapy obejmuje produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie?

Zakup gotowej maszyny jest znacznie prostszy, jednak narzuca określone wymiary, wydajność i sposób działania. Gdy sprzęt ma zostać dopasowany do konkretnego procesu czy układu hali, przedsiębiorstwa zlecają wykonanie maszyny zewnętrznemu podmiotowi. Jak zespół projektowy przekłada potrzeby firmy na gotowe rozwiązanie? Podpowiadamy, jak wygląda produkcja maszyny przemysłowej na zamówienie.