Złoto leży i czeka na klientów

fot: ARC

Jeżeli złoto będzie zbyt tanie, to kopalnie przestaną wydobywać rudę złota

fot: ARC

Za złoty kruszec płacimy obecnie najmniej od września 2011 r. Tyle, że nie każdego stać na takie zakupy - czytamy w Dzienniku Polskim.

Złoto od dawna było uważane za bezpieczną i zyskowną lokatę kapitału. Ale ostatnie 3 lata przyniosły wyraźną zmianę nastrojów osób inwestujących w złoto. Jego cena znacznie spadła i trudno przewidzieć, kiedy zacznie rosnąć. Niższa cena złota wcale nie przekłada się na wzrost sprzedaży. Po prostu klienci nie mają pieniędzy. Oznaką kryzysu jest m.in. to, że często narzeczeni decydują się na zakup dużo tańszych ślubnych obrączek ze srebra. Dodatkowo, tradycyjne prezenty komunijne, jak np. złoty łańcuszek, medalik, pierścionek czy bransoletka zastępowane są często telefonem komórkowym, tabletem lub laptopem.

Spadek obrotów daje się zauważyć także w handlu złotymi monetami kolekcjonerskimi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nasza gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne? Tak twierdzą analitycy

W II kwartale koniunktura w Polsce okazała się korzystna, a gospodarka odporna na negatywne czynniki geopolityczne - ocenili analitycy ING, podkreślając dynamiczny wzrost sprzedaży detalicznej. Ich zdaniem wzrost gospodarczy w tym roku sięgnie 3,4-proc., choć może być wyższy.

Szukasz pracy? Jelcz przyjmuje do fabryki w Raciborzu

Fabryka Jelcza, która powstaje na terenie po Rafako w Raciborzu, rekrutuje pracowników. Pracę znajdą osoby o różnych specjalizacjach.

FPE z Będzina z dużym kontraktem dla PSE. W grze setki milionów i tysiące kilometrów sieci

Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie wchodzi w nowy etap rozwoju. Spółka należąca do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) podpisała umowę ramową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi S.A. na dostawy przewodów dla linii najwyższych napięć – poinformowała w środę, 22 lipca 2026 r., ARP. Kontrakt wpisuje się w największy w historii program inwestycyjny operatora systemu przesyłowego w Polsce.

Europa nie potrafi w upały. Zapłaci za to gospodarka

Rachunek dla Europy za upał dla gospodarki to setki miliardów euro strat. Jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata. Temperatury w regionie rosną około 2 razy szybciej niż średnia globalna i to zaczyna bezpośrednio uderzać w PKB, produktywność i stabilność finansów publicznych.