Złotemu ciąży sprawa ustawy frankowej i wieku emerytalnego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem dr. Macieja Bukowskiego przedstawione w środę propozycje prowadzą do nacjonalizacji środków z OFE, a to w przypadku osób, które mają przed sobą 45 lat pracy oznacza emerytury niższe o ok. 15 proc.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Niepewność związana z przyszłymi rozwiązaniami dot. pomocy dla "frankowiczów" i plan obniżenia wieku emerytalnego, to główne czynniki odpowiedzialne za osłabienie złotego - mówią PAP ekonomiści. Ryzyko polityczne - ich zdaniem - jest dla inwestorów "na ostatnim miejscu".

Zdaniem ekonomistów, z którymi rozmawiała PAP, złoty ma potencjał do umocnienia, ale najpierw inwestorzy muszą poznać odpowiedzi na nurtujące ich pytania.

W opublikowanym 20 maja raporcie ekonomiści Deutsche Banku ocenili, że złoty jest obecnie "ekstremalnie tani", jest najtańszą walutą świata, niedowartościowaną o ok. 10 proc. Jednocześnie zaznaczyli, że polska gospodarka cieszy się silnymi perspektywami makroekonomicznymi. Dlatego zarekomendowali inwestycje w naszą walutę.

Główny ekonomista banku ING Rafał Benecki uważa, że złoty jest niedowartościowany (wg stosowanych przez niego modeli krótkoterminowych o ok. 5 proc.); problem polega jednak na tym, że nie ma pewności, czy czynnik, który jest za to odpowiedzialny, wkrótce zniknie.

- Wbrew pozorom czynnikiem tym nie jest ryzyko polityczne, jak się powszechnie uznaje, ale ustawa frankowa - wyjaśnił PAP Benecki. Wskazał, że o przyszłość tej ustawy w pierwszej kolejności pytają inwestorzy zainteresowani kupnem polskich obligacji rządowych. Mają bowiem świadomość, że projekt frankowy prezydenta niesie ze sobą konieczność przewalutowania kredytów we frankach.

- Gdyby to wyglądało tak, jak w pierwotnej wersji, to oznaczałoby to konieczność zakupu ponad 30 mld franków lub euro. Im dłużej ten temat funkcjonuje, a projekt jest niedopracowany tym bardziej rynki finansowe obawiają się, że komuś przyjdzie do głowy, by zrobić to na przykład na rynku. To byłaby katastrofą, bo dzienne obroty na rynku wynoszą 5-10 mld euro - ocenił Benecki.

Wskazał, że np. na Węgrzech kupiono waluty z rezerw walutowych banku centralnego i zamieniono w relacjach ze szwajcarskim bankiem centralnym na franki, które trafiły do banków komercyjnych.

Zdaniem Beneckiego złotemu nie służy też obawa o to, jak agencje ratingowe oceniłyby wymianę 30 mld euro przez bank centralny. Oznaczałoby to uszczuplenie polskich rezerw walutowych o jedną trzecią. - Z jednej strony spadną rezerwy banku centralnego, ale z drugiej strony zmniejszą się także zewnętrzne zobowiązania banków komercyjnych, czyli dług zagraniczny kraju - powiedział ekonomista. Dodał, że z operacją wiązałyby się też duże koszty dla sektora bankowego, co może oznaczać, że będzie on kupował mniej obligacji rządowych.

- Im dłużej nie mamy jasnej odpowiedzi na te pytania, tym większa jest w kursie złotego premia za ryzyko. To powoduje, że nasza waluta jest relatywnie niedowartościowana - zaznaczył.

Dodał, że do tego dochodzą obawy o kwestie budżetowe, związane np. z obniżeniem w przyszłym roku wieku emerytalnego. Przyznał, że nie bez wpływu jest również klimat zewnętrzny, który nie sprzyja walutom rynków wschodzących; oczekiwana podwyżka stóp w USA i realizacja zysków z obligacji skarbowych rynków wschodzących. - Na ostatnim miejscu jest ryzyko polityczne, najgłośniejsze w mediach polskich i zagranicznych, ale - moim zdaniem - mające najmniejszy wpływ na złotego - podsumował Benecki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emisje gazów cieplarnianych w UE znów w górę. Napędza je sektor energetyczny

W pierwszym kwartale 2026 roku sezonowo skorygowane emisje gazów cieplarnianych w gospodarce Unii Europejskiej wzrosły o 0,3 proc. kwartał do kwartału, osiągając poziom 837 mln ton ekwiwalentu CO₂ – poinformował Eurostat. Wzrost ten nastąpił przy stabilnym PKB UE, podczas gdy w ujęciu rok do roku emisje spadły o 1,2 proc., a gospodarka rozrosła się o 0,8 proc.

Zetki nie czekają na lepsze czasy. Chcą zawalczyć o wyższe zarobki

Niemal co druga osoba z pokolenia Z dobrze ocenia swoją sytuację na rynku pracy, ale młodzi z dużym realizmem patrzą w przyszłość. Tylko 15 proc. spodziewa się, że w kolejnym roku ich pozycja zawodowa się poprawi. Nie oznacza to jednak braku ambicji. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że więcej niż co trzeci młody Polak planuje zmianę pracy, a niemal siedmiu na dziesięciu chce zawalczyć o wyższe zarobki. 

Mniej nowych firm, stabilna liczba upadłości. Co mówią dane GUS za II kwartał 2026 r.?

W drugim kwartale 2026 roku Polacy zarejestrowali 80 566 nowych przedsiębiorstw – to o 9,2% mniej niż rok wcześniej. Jednocześnie sądy ogłosiły 94 upadłości firm, czyli o cztery więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS).

Tusk: Przyspieszymy realizację kluczowych inwestycji infrastrukturalnych

Radykalne przyspieszenie przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji infrastrukturalnych, które mają znaczenie dla obronności, bezpieczeństwa i gospodarki Polski - zapowiedział we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.