Ziemowit: menedżerowie z Joy Global Inc. poznali opinie użytkowników kombajnu
fot: Jacek Filipiak
Przedstawiciele firmy Joy Global Inc. Company przekonali się na własne oczy jak ich sprzęt sprawdza się w trudnych warunkach kopalni Ziemowit
fot: Jacek Filipiak
Menedżerowie pionu jakości z Joy Global Inc. Company - Michael Shaw, David Haggerty i Jakub Mikołajczyk - obserwowali dziś w ścianie 305 kopalni Ziemowit pracę kombajnu tej firmy Joy 4LS20. Przede wszystkim byli ciekawi ocen użytkownika maszyny po kilku miesiącach jej eksploatacji w bardzo skomplikowanych warunkach geologiczno-górniczych i pokonaniu ponad 700 m wybiegu ściany.
Przed pójściem na nadszybie inżynierowie z kierowniczej kadry kopalni obszernie poinformowali trójkę dyrektorów Joy’a o historii, modelu produkcji, wielkości wydobycia, zatrudnieniu, wynikach ekonomicznych, perspektywach oraz mocnych i słabych stronach lędzińskiego zakładu. Dyrektor kopalni, Piotr Niełacny akcentował w tej prezentacji m.in. występujące w niej skomplikowane warunki geologiczno-górnicze z licznymi wymyciami i ugięciami pokładów, trudnymi do dokładnego rozpoznania zawczasu nawet z zastosowaniem nowoczesnych systemów prześwietleń. Pokład 206 - to właśnie w jego ścianie 305 pracuje pierwszy w dziejach kopalni kombajn Joy 4LS20 - należy pod tym względem do najtrudniejszych.
- Wartość kombajnu oceniamy wysoko. Wprawdzie mogłoby się wydawać, że dobowa wydajność ściany 305 na poziomie około 3 tys. ton jest niewielka, niemniej na odcinku przeszło 700 m jej wybiegu już napotkaliśmy na 2 grupy poważnych zaburzeń - informował gości dyrektor Niełacny.
- Na trudne warunki potrzebujemy najlepszych maszyn. Cóż, partnerzy docierają się w twardej walce - konkludował.
Michael Shaw, dyrektor globalny pionu jakości w Joy Global Inc. Company zwracał uwagę, że właśnie z racji specyficznych warunków, występujących w ścianie 305, wybór Ziemowita do poznawania oczekiwań polskich użytkowników maszyn tej firmy był nieprzypadkowy.
- Interesuje mnie szczególnie, jak nasz kombajn radzi sobie w tak szczególnych warunkach. Chcę bliżej poznać opinie jego użytkownika na temat konstrukcji i walorów naszej maszyny - wyjaśniał zasadniczy cel wizyty w lędzińskim zakładzie dyrektor Michael Shaw.