Zielony zwrot to za mało, aby z polskiej energetyki zniknął węgiel

fot: Maciej Dorosiński

Polski Alarm Smogowy chce by w obrocie był wyłącznie węgiel dobrej jakości

fot: Maciej Dorosiński

Mimo zielonego zwrotu firm energetycznych i znacznego przyspieszenia w inwestycjach indywidualnych spowodowanych programem Czyste Powietrze, Polska raczej nie dotrzyma w roku 15 proc. udziału OZE w końcowym zużyciu energii. Rok temu było to 11,5 proc. Dlaczego? Bo mimo że fotowoltaika i energetyka wiatrowa rozwijają się w ostatnich latach dużo prężniej niż wcześniej, to zużycie prądu rośnie jeszcze szybciej. Wyjątek to spowolnienie gospodarcze spowodowane pandemią, które jednak jest przejściowe. Nadal w produkcji energii polski węgiel znajduje się na podium i długo z niego nie spadnie.

W ubiegłym tygodniu Polska Grupa Energetyczna oznajmiła, że ponad 90 proc. węgla kamiennego, zakontraktowanego na 2020 r. na potrzeby jej jednostek wytwórczych, będzie pochodziło z Polski.

W tym roku spółka znacząco ograniczyła zakupy węgla z importu. Choć wszyscy pamiętamy niedawny transport z Kolumbii, który wzbudził ogromne emocje wśród górników i reprezentujących ich organizacji związkowych. W gdańskim porcie w kwietniu pojawił się ogromny Agia Trias, zbudowany w 2002 r. statek klasy Capesize. Jego nośność to 185,8 tys. t.

Spółka informowała wówczas o zakończeniu inwestycji związanych z węglem i zielonym zwrocie. Teraz podkreśla, że paliwo węglowe jest najważniejszym składnikiem miksu paliwowego Grupy PGE: „Konwencjonalna podstawa systemu elektroenergetycznego w Polsce musi być zapewniona, ponieważ nie ma możliwości budowy w krótkim czasie bezemisyjnego systemu energetycznego”.

Spółka informuje, że węgiel z importu jest przeznaczony głównie dla klientów zewnętrznych zainteresowanych zakupem węgla charakteryzującego się niską zawartością popiołu i siarki oraz pierwiastków chemicznych takich jak: chlor, fluor, rtęć czy azot, przy jednocześnie wysokiej wartości opałowej.

PGE podkreśla, że w jej miksie paliwowym duże znaczenie zaczyna odgrywać OZE. Grupa ma 17 farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, cztery elektrownie szczytowo-pompowe oraz jedną farmę fotowoltaiczną na górze Żar. Łączna moc zainstalowana wszystkich obiektów wynosi 2322,1 MW.

Brytyjski think-tank Ember dokonał analizy miksów elektroenergetycznych 48 krajów, które produkują aż 83 proc. energii elektrycznej na świecie. Jak się okazuje, w pierwszej połowie 2020 r. w porównaniu z tym samym okresem ub.r. produkcja energii z wiatru i słońca wzrosła o 14 proc. W tym samym czasie z powodu pandemii koronawirusa globalny popyt na prąd spadł o 3 proc., a co za tym idzie, malał udział węgla w miksie energetycznym. W niektórych krajach UE okresowo węgiel został niemal całkowicie wyeliminowany. Udział węgla w produkcji prądu zmniejszył się także z 68 proc. do 62 proc. Można z całkowitą pewnością stwierdzić, że to zjawisko przejściowe, spowodowane tym, że na kilka miesięcy świat zwolnił. Gospodarka w niektórych krajach niemal stanęła. Co się wydarzy w następnych miesiącach?

Forum Energii w analizie pt. „OZE w miksie energetycznym” wylicza, że w 2018 r. udział OZE w produkcji energii w kraju wynosił 11,29 proc., czyli mniej więcej tyle samo, co pięć lat wcześniej. „Jedną z przyczyn tak niskiego przyrostu odnawialnych źródeł energii w statystykach jest duży wzrost zużycia energii w Polsce. Szczególnie mocno widać to w obszarze transportu, gdzie znacznie wzrosła oficjalna konsumpcja paliw – jest to efekt ograniczania funkcjonowania tzw. szarej strefy na rynku paliw” – czytamy w opinii. Z kolei udział OZE w 2019 r. wyniósł ok. 11,5 proc., tj. ok. 0,2 proc. więcej niż rok wcześniej.

Marcin Ścigan, kierownik projektu OZE w Forum Energii i analityk Michał Jędra podkreślają: – Ogromny wpływ na oszacowanie udziału OZE w 2020 r. będą miały konsekwencje spowolnienia gospodarczego wywołanego pandemią koronawirusa. Równolegle jednak obserwujemy prawdziwy boom na rynku fotowoltaiki w Polsce. Na koniec półrocza moc zainstalowana wyniosła ok. 2,1 GW, a tempo przyrostu nie zwalnia. W ciągu najbliższych sześciu miesięcy możliwe jest osiągnięcie nawet 3 GW. Dodatkowo prognozowany jest wzrost produkcji energii elektrycznej z biomasy, wiatru i biogazu – podkreślają.

Zdaniem ekspertów trendy są korzystne dla realizacji celu OZE, ale mimo wszystko są niewystarczające, żeby osiągnięcie 15 proc. OZE w 2020 r. było możliwe. Zakładając zmniejszone przez pandemię zapotrzebowanie na prąd o 4 proc., spadek konsumpcji paliw transportowych o 8,6 proc., a także mniejsze wykorzystanie paliw kopalnych w przemyśle o 10 proc., udział OZE w 2020 r. może wynieść 12,2 proc.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Braki kadrowe w Ruchu Knurów? Związkowcy piszą do JSW, znamy odpowiedź spółki

Związki zawodowe z KWK „Knurów-Szczygłowice” napisały do zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Apelują o zwiększenie załogi Ruchu "Knurów". 

Jak długo będziemy pracować? Nowe dane Eurostatu

Przeciętny mieszkaniec Unii Europejskiej będzie pracował coraz dłużej. Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że średnia długość życia zawodowego osiągnie 37,5 roku. Różnice między krajami pozostają jednak znaczące.

Marian Zmarzły: Polska nie może transformować się przez likwidację własnego bezpieczeństwa

Bezpieczna transformacja to surowce, energia, przemysł i odpowiedzialność za ludzi. Za każdą kopalnią stoją rodziny, firmy kooperujące, samorządy, szkoły i lokalny rynek usług. Transformacja energetyczna Polski wymaga redefinicji dotychczasowych założeń w obliczu zmiennych uwarunkowań geopolitycznych oraz wyzwań infrastrukturalnych. Wiceminister energii Marian Zmarzły wskazuje na konieczność oparcia procesu modernizacji na redundancji źródeł wytwórczych oraz zabezpieczeniu krajowego potencjału surowcowego, co jest kluczowe dla ciągłości działania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. 

3 miliardy na odejście od węgla. NFOŚiGW chce dekarbonizować ciepłownictwo

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej rozpoczął konsultacje programu „Fundusz Transformacji Ciepłownictwa”.