Zielony Ład: W Ministerstwie Aktywów Państwowych powstał program wspierania inwestycji o łącznej wartości około stu miliardów

fot: ARC

SEJ za 85 proc. akcji PEC zapłaciła ponad 144 mln zł

fot: ARC

Około 100 mld zł w ciągu pięciu lat to wartość programu wspierania inwestycji, który powstał w Ministerstwie Aktywów Państwowych - informuje wtorkowy Dziennik Gazeta Prawna. Program zakłada emisję obligacji rozwojowych.

DGP podał, że pieniądze z emisji obligacji rozwojowych przedsiębiorcy mieliby przeznaczać na inwestycje, w tym te z obszaru zielonej transformacji. Obligacje mogliby kupować zarówno inwestorzy instytucjonalni, jak i indywidualni.

Dziennik poinformował, że według resortu aktywów państwowych, nominalna wartość takiej jednej obligacji wyniosłaby 100 zł, czyli tyle, ile dziś trzeba zapłacić na zakup detalicznej obligacji skarbowej. Zachętą miałoby też być zwolnienie z podatku Belki. Sama obligacja rozwojowa stałaby się alternatywą dla mizernie oprocentowanych lokat bankowych i emisji Skarbu Państwa - jej oprocentowanie byłoby stałe, minimalny okres, na jaki byłaby wyemitowana, to 5 lat. Papiery byłyby dopuszczone do obrotu publicznego i notowane na giełdzie, dzięki czemu ci, którzy je kupią od emitentów, w każdej chwili będą mogli je sprzedać - wyjaśnił dziennik.

DGP wskazał, że bezpieczeństwo kupującym mają gwarantować dodatkowe warunki, jakie będą musieli spełnić emitenci obligacji. Pierwszym z nich jest to, że minimalna wartość emisji ma wynosić 100 mln zł, co z programu wykluczy małe firmy. Drugim elementem byłoby to, że emitent będzie musiał mieć rating na poziomie inwestycyjnym (posiadać dwie niezależne opinie o wiarygodności kredytowej).

Ważnym elementem programu jest stworzenie wehikułu inwestycyjnego, który pełniłby rolę czegoś w rodzaju animatora rynku obligacji rozwojowych, m.in. poprzez przyciąganie kapitału zagranicznego. Wehikułem miałaby być Firma Inwestująca w Obligacje Rozwojowe (FIOR). Byłby to podmiot z minimalnym kapitałem wynoszącym 100 mln zł, nadzorowany przez Komisję Nadzoru Finansowego, emitujący obligacje refinansowe, za pieniądze z których kupowane byłyby obligacje rozwojowe - informuje DGP.

Dodano, że FIOR musiałby przeznaczać minimum 80 proc. wpływów ze sprzedaży obligacji refinansowych na zakup obligacji rozwojowych w ciągu dwóch lat od emisji. Kupującymi obligacje refinansowe mogliby być duzi krajowi i zagraniczni inwestorzy (minimalna wartość emisji to 500 mln zł), w tym takie instytucje, jak Europejski Bank Inwestycyjny i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Docelowo działający w formie spółki akcyjnej FIOR miałby być notowany na giełdzie.

Według gazety, plan MAP zakłada, że pierwsze emisje obligacji refinansowych mogłyby nastąpić jeszcze w drugim kwartale 2022 r.

Rozmówca gazety wskazał, że emisja obligacji rozwojowych czy refinansowych nie zwiększą państwowego deficytu lub długu, bo będą to pieniądze od prywatnych inwestorów.

Brak podatku Belki zwiększy chęć sięgania po te instrumenty. Ponadto dotyczyłoby to w dużej mierze projektów z zakresu transformacji energetycznej, co wpisuje się w priorytety programowe EBI, EBOiR czy MFW - wskazał rozmówca DGP.

Według ustaleń dziennika koncepcja powołania FIOR pojawiła się mniej więcej rok temu. Nad tą koncepcją mieli pracować prezes GPW Marek Dietl, były wiceminister finansów Paweł Gruza i były wiceprzewodniczący KNF Artur Kluczny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zajmie się surowcami krytycznymi. Nowa instytucja jeszcze w tym roku

Zakończyły się konsultacje w sprawie utworzenia Europejskiego Centrum Surowców Krytycznych.

Przyszłość energetyczna regionu oparta na zaufaniu społecznym

- Naszym celem jest, aby w dniu podjęcia decyzji o lokalizacji drugiej w Polsce elektrowni jądrowej, rząd miał przed sobą region gotowy do rozpoczęcia inwestycji - mówi Wiktor Płóciennik, wiceprezes zarządu ds. rozwoju w PGE GiEK S.A. 

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.

To koniec problemów z nazwą i znakiem energetycznego giganta. Nie on jeden z tym się borykał

PGF Polska Grupa Fotowoltaiczna przegrała sądową apelację. Sąd w Warszawie przyznał PGE Polskiej Grupie Energetycznej rację w sporze o ochronę znaków towarowych PGE.