Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 100.14 USD (-1.13%)

Srebro

84.95 USD (-0.50%)

Ropa naftowa

101.38 USD (+4.64%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.12%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

30.97 PLN (-2.61%)

KGHM Polska Miedź S.A.

288.20 PLN (-1.97%)

ORLEN S.A.

130.50 PLN (+1.24%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.33 PLN (-1.67%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.16 PLN (-2.68%)

Enea S.A.

21.00 PLN (-0.28%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.30 PLN (+0.62%)

Złoto

5 100.14 USD (-1.13%)

Srebro

84.95 USD (-0.50%)

Ropa naftowa

101.38 USD (+4.64%)

Gaz ziemny

3.24 USD (-0.12%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Zielona wyspa sztygara

fot: Kajetan Berezowski

Robert Brytan, sztygar oddziałowy z Bielszowic, przez pięć lat mieszkał w Irlandii. Poznał tamtejszą kulturę, ludzi, ich zwyczaje i język

fot: Kajetan Berezowski

Robert Brytan prawie pięć lat swego życia spędził w Irlandii. Poznał tamtejszą kulturę, ludzi, ich zwyczaje i język. Choć Zielona Wyspa bardzo mu się spodobała, wrócił do ojczyzny. Dziś mieszka w Rudzie Śląskiej i jest kierownikiem oddziału w ruchu Bielszowice kopalni Ruda.

- Był taki czas, że musiałem szukać pracy za granicą. Zdecydowałem, że wyjadę do Irlandii – kraju, który z początkiem XXI w. szczycił się najlepszymi wynikami gospodarczymi w całej Unii Europejskiej. Przybysze z Polski przebierali w ofertach, ale na wielkie kokosy liczyć nie mogli. Irlandczykom płacono znacznie więcej. Ja zajmowałem się przygotowaniem samochodów na licytacje w domu aukcyjnym - wspomina Robert Brytan.

Kufelek guinnessa
Pobyt w nieznanym dotąd kraju stanowił dla niego doskonałą okazję do bliższego poznania Irlandczyków i ich kultury.

- Są bardzo mili, gościnni i zrównoważeni. Ja byłem najbardziej zaskoczony, gdy pewnego dnia ujrzałem pewną panią, która na poranne zakupy wybrała się w… piżamie. Absolutnie na nikim nie zrobiła najmniejszego wrażenia, oprócz mnie. Potem podobne obrazki widywałem częściej. W Polsce do kogoś, kto w ten sposób paradowałby w miejscu publicznym, natychmiast wezwano by policję i pogotowie ratunkowe – śmieje się Robert Brytan.

Często też wspomina atmosferę meczów futbolowych. Jak powiada – są to wielkie święta.

- W oknach mieszkań powiewają klubowe flagi, a ludzie spacerują po ulicach z wymalowanymi na twarzach barwami swoich ulubionych zespołów. Nie ma mowy o chuligańskich wybrykach – opowiada.

Irlandczycy kochają zabawę. Ledwie zakończą piątkową dniówkę i już gonią do pubu. Godzinami sączą ulubionego guinnessa. O północy z niedzieli na poniedziałek kładą się spać, a rankiem budzą się na tradycyjnym kacu, który leczą ulubioną lukozadą, popularnym napojem energetyzującym.

- Jeszcze jedno zaskoczenie. Otóż w moim mieście, New Bridge, położonym ok. 50 km od Dublina, ludzie wychodzili z domu przebrani w stroje robocze, żeby nie tracić czasu w pracy na przebieranie. To ich kolejny zwyczaj, podobno rozpowszechniony w całym kraju i zupełnie dla nas Polaków niezrozumiały – dodaje Robert Brytan.

Jako że utrzymanie na wyspie nie jest drogie, mógł odłożyć trochę pieniędzy i w końcu wyruszyć przed siebie na wielkie zwiedzanie. Naturalnie, w Irlandii wszystkie drogi prowadzą do Dublina. I to właśnie tam pojechał na swą pierwszą wycieczkę. Stolica Zielonej Wyspy położona jest nad Morzem Irlandzkim, u ujścia rzeki Liffey do Zatoki Dublińskiej.

Św. Patryk i dzwony
- Przepiękne miasto. Na ulicach barwny tłum wielu narodowości. Warto wziąć się czym prędzej za zwiedzanie, bo na zobaczenie wszystkich zabytków może nie wystarczyć czasu. Jednym z nich jest Zamek Dubliński, wybudowany przez Normanów na miejscu dawnej fortyfikacji wikingów w XIII w., katedra Christchurch z 1172 r. oraz kolejna okazała świątynia pod wezwaniem św. Patryka, patrona kraju. No i oczywiście browar znany na świecie z produkcji ciemnego piwa o nazwie Stout. W przerwie można wstąpić do pierwszego lepszego pubu i posłuchać irlandzkiej muzyki, a nawet zatańczyć z miejscowymi – wspomina górnik z Bielszowic.

Dublin warto odwiedzić zwłaszcza w dniu św. Patryka. To wielkie święto religijne i narodowe. Irlandczycy przypinają sobie wówczas trójlistną koniczynę, symbol Trójcy Świętej, o której św. Patryk miał mówić na początku każdej swojej misji. Nie wszyscy z pewnością wiedzą, że patron Zielonej Wyspy urodził się w rzymskiej Brytanii ok. 385 r., lecz wbrew pozorom nie odebrał wcale religijnego wychowania. Gdy miał 16 lat, został uprowadzony przez irlandzkich piratów i przez sześć lat w niewoli pasł owce. W tym czasie nastąpił jego powrót do chrześcijaństwa. Na przypadkowym statku udało mu się uciec do Francji, gdzie kształcił się później w najsłynniejszych szkołach w Erinsi i w Auxerre. W końcu zawitał do Irlandii. W 432 r. papież Celestyn I wyświęcił go na biskupa. Właśnie od św. Patryka wywodzi się rozpowszechniony później w całym świecie zwyczaj zwoływania na modlitwę za pomocą dzwonu.

O Irlandii i Irlandczykach Robert Brytan mógłby opowiadać godzinami. Najważniejsze jest zaś to, że po pięciu latach tęsknoty za ojczyzną postanowił doń wrócić. Przed wyjazdem miał już kontakt z górnictwem. Pracował w firmie produkującej urządzenia dla kopalń. Podanie o przyjęcie złożył w kopalni Bielszowice i udało się. Zaczynał jako pracownik fizyczny, następnie ukończył szkołę górniczą i dziś jest sztygarem oddziałowym oddziału G2 – B.

- Wszędzie dobrze, ale u siebie najlepiej. Co do jednego to nie mam wątpliwości, warto zwiedzać świat – podsumowuje.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi