Zielona duma. Wyrosła na hałdach

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Piotr Zieliński do pracy w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie przyszedł na początku lat 70. ubiegłego wieku. Pracuje w nim do dzisiaj

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Największy park w Europie. Ulubione miejsce wypoczynku górników i hutników. Setki tysięcy odwiedzających, świetne koncerty i kultowe imprezy. Oto Park Śląski, wizytówka regionu. Czy ktoś sobie wyobraża, że mogłoby go nie być?


Na terenie Parku Śląskiego znajdują się sztandarowe obiekty, znane nie tylko w woj. śląskim, ale i całej Polsce. Stadion Śląski, Fala, ogród zoologiczny, Planetarium Śląskie, wesołe miasteczko i Elka, jedna z najlepszych nizinnych kolejek linowych w Polsce.

Dokładnie 75 lat temu teren, na którym miał powstać, był przerażający. Pokryty w 75 proc. hałdami, pogórniczymi odpadami, biedaszybami, zapadliskami, bagnami, wysypiskami oraz w niewielkim obszarze gruntami rolnymi. 

– Czasami zastanawiam się, czy taki park dzisiaj miałby szansę powstać, czy dalibyśmy radę go wybudować. To była potężna inwestycja, w którą zaangażowano ogromne siły – mówi Piotr Zieliński, który do pracy w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie przyszedł na początku lat 70. ubiegłego wieku. Pracuje w nim do dzisiaj, jest zastępcą kierownika Działu Administracji.

W grudniu 1950 r. na posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach zapadła decyzja o utworzeniu parku. „Uznaje się konieczność i celowość budowania Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku dla Górnośląskiego Zespołu Przemysłowo-Miejskiego na obszarze około 500 ha, położonego między Katowicami a Chorzowem, w pasie między drogami Katowice – Chorzów i Siemianowice – Stary Chorzów. I równocześnie zleca Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej poczynienie odpowiednich starań u władz centralnych w kierunku realizacji powyższych zamierzeń” – czytamy w uchwale Prezydium WRN z 20 grudnia 1950 r.

Propagatorem i inicjatorem jego powstania był gen. Jerzy Ziętek, który stanął na czele Komitetu Budowy WPKiW. Prace ruszyły w lipcu 1951 r., miały być w założeniach próbą przywrócenia życia środowisku zdewastowanemu przez przemysł. Koncepcja była pionierska w skali Europy i największa w kraju.


W czynie społecznym na start!


Dlaczego powstał park? Zapiski w pierwszych dokumentach, zachowanych w kronice parkowej z 1950 r., wyjaśniają to szczegółowo: „Zważywszy, że zagłębie węglowe liczące blisko 1.05 mln mieszkańców, ma specjalne braki na odcinku urządzenia zieleni dla możliwości urządzenia wypoczynku czynnego i biernego, zachodzi pilna i nieodparta potrzeba budowy parku”.

W najstarszych uchwałach można też przeczytać, że teren uznano za idealny, gdyż miał: „urozmaiconą powierzchnię, możliwości rozbudowania zbiorników wodnych oraz częściowo dogodne warunki geologiczne (brak podkopów górniczych), co umożliwi budowę dużych obiektów, jak stadion sportowy czy hala ludowa”.

Zakładano też, że frekwencja w dni świąteczne w parku wyniesie co najmniej 50 tys. osób, a w czasie imprez sportowych czy zgromadzeń politycznych – nawet 100 tys. osób.

Od początku jego budowa była masową akcją społeczną. Do pracy przyłączyły się tysiące ludzi: od młodzieży szkolnej po pracowników urzędów, mniejszych i większych zakładów przemysłowych. W tamtych czasach przedsiębiorstwa zabezpieczały transport materiałów, ludzie składali datki pieniężne, prowadzona była sprzedaż kartoników filatelistycznych z dopłatą na budowę WPKiW. Było też wiele innych akcji mających na celu zebranie środków na rozbudowę parku. 

– W czynie społecznym pracowaliśmy łopata w łopatę. Górnicy, hutnicy, naprawdę tysiące osób. Pamiętam, że obsadzaliśmy drzewa i budowaliśmy skansen – wspomina Piotr Zieliński. – Pracę w parku zacząłem zaraz po maturze, trafiłem do działu organizacji imprez i propagandy. Świetnie pamiętam pierwszego dyrektora, był nim Julian Koba. No i oczywiście generała Ziętka, którego oczkiem w głowie było parkowe Rosarium. Gdy generał przyjeżdżał do parku, od razu było widać nerwowe poruszenie. Nigdy nie przychodził na rozmowy do budynku dyrekcji, zawsze umówiony był z dyrektorami w terenie – opowiada.

Piotr Zieliński miał jeszcze jedno ważne zadanie związane z budową parku. Projektantem przestrzeni był prof. Władysław Niemirski ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. – Robiłem zdjęcia w parku i z całą dokumentacją jeździłem pociągiem Górnik do Warszawy, żeby przekazać ją profesorowi – mówi nasz bohater.

Profesor wziął pod uwagę zróżnicowany program przyszłej działalności parku i zaprojektował m.in. w zielonej przestrzeni dwa rejony: cichy, gęsto obsadzony drzewami i krzewami, który miał służyć biernemu wypoczynkowi, oraz kulturalno-rozrywkowy (czynny wypoczynek).


Efekty widać do dzisiaj


Nie tylko dzięki pracy społeczników księżycowy krajobraz szybko przeobraził się w ponad 600 ha łąk, lasów, ogrodów, skupisk nietypowych gatunków roślin i zwierząt. W celu zniwelowania wpływu złego podłoża na roślinność dokonano przemieszczenia ok. 3,5 mln m sześc. oraz dowiezienia 0,5 mln m sześc. ziemi rolnej i torfu. A park, dzięki rozlicznym inwestycjom, przeżywał lata rozkwitu.

Jak podaje na swojej stronie Park Śląski, aż 113 ha zajęła część festynowa, gdzie stanął duży krąg taneczny i dwa małe z estradą. Co wieczór odbywały się tu wieczorki taneczne. W latach 50. cały czas przybywało w parku nowych inwestycji: stadion, zoo, wesołe miasteczko, planetarium. Od 1957 r. zaczęła kursować kolej wąskotorowa, woziła ludzi na ponad 5 km trasie. Dziesięć lat później ruszyła nizinna kolej linowa Elka.

Spacerowicze mieli do dyspozycji około 50 km alejek. W 1962 r. zainaugurował działalność Ośrodek Turystyczny PTTK, rok później ruszył Ośrodek Harcerski, młodzież miała do dyspozycji tzw. pawilon ruchowy, camping, pole namiotowe.

Jedną z najbardziej udanych inwestycji okazał się Ośrodek Sportów Wodnych, położony nad stawem połączonym z Kanałem Regatowym. Można było wypożyczyć kajaki, rowerki wodne, a nawet przejechać się motorówką. W niedziele i święta przychodziło do parku nawet 150 tys. osób. 

– Do największych wydarzeń należały imprezy organizowane podczas Święta „Trybuny Robotniczej” czy z okazji 22 lipca. Do dzisiaj uczestnicy wspominają, jak świetne książki można było kupić na odbywającym się wtedy kiermaszu – mówi Piotr Zieliński, który na początku lat 90. został przeniesiony na Falę, kultowe kąpielisko, które rozpościerało się na 14 ha. Bywało, że w jeden dzień przychodziło tutaj 7-8 tysięcy osób. Zimą Fala zamieniała się w lodowisko, które w 2000 r. zostało zamknięte. – Miałem pod sobą nie tylko basen i lodowisko, ale i łódki, i kajaki pływające po stawie i Kanale Regatowym. Ciężko było latem wziąć urlop – uśmiecha się Piotr Zieliński.

Fala dotrwała do 2014 r., by teraz – po ponad 10-letniej przerwie i zajmując 4 ha – odrodzić się jako jedno z większych w Polsce kąpielisk pod chmurką.

Założeniem pomysłodawców i projektantów parku było, by był on miejscem, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Tak jest do dzisiaj.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Górnictwo to część historii tego miasta. Nowy mural powstał w Rydułtowach

Na budynku strzelnicy sportowej, czyli dawnej sztolni w Rydułtowach, powstał mural mówiący o górniczej historii miasta.

Zielone światło dla obwodnicy Blachowni i Herb. Nowa DK46 będzie miała 12,5 km

Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach (DŚU) dla obwodnicy Blachowni i Herb w ciągu drogi krajowej nr 46. To kluczowa zgoda, która otwiera drogę do przygotowania przetargu na realizację inwestycji z rządowego Programu budowy 100 obwodnic.