Zgodnie z nominacjami przekazanymi PERN przez firmę Transnieft, tłoczenie surowca w pierwszej połowie lipca będzie odbywać się ze zmniejszona wydajnością

1527105557 zbiornikgm pern

fot: PERN

Rurociąg o długości 237 km z możliwością rewersu umożliwia sprawne przetłaczanie paliwa między magazynami pod Gdańskiem i Płockiem

fot: PERN

Dostawy ropy naftowej do Polski rurociągiem "Przyjaźń" od początku lipca odbywają się trzema nitkami magistrali. Tłoczenie surowca w pierwszej połowie tego miesiąca będzie odbywać się ze zmniejszoną wydajnością, w drugiej połowie można spodziewać się jej zwiększenia - podał we wtorek PERN.

Spółka informowała wcześniej, że po wykryciu w kwietniu zanieczyszczonej ropy naftowej w rurociągu "Przyjaźń", zgodnie z deklaracjami strony rosyjskiej, magistrala uzyska pełną przepustowość trzema nitkami od 1 lipca.

Jak poinformował we wtorek PERN, "dostawy ropy naftowej do bazy Adamowo poprzez rurociąg "Przyjaźń" od początku lipca odbywają się trzema nitkami". - Zgodnie z nominacjami przekazanymi PERN przez firmę Transnieft, tłoczenie surowca w pierwszej połowie lipca będzie odbywać się ze zmniejszona wydajnością. W drugiej połowie lipca możemy spodziewać się zwiększonej wydajności - wyjaśniła spółka w komunikacie.

PERN po wykryciu podwyższonego stężenia chlorków w rosyjskiej ropie naftowej transportowanej rurociągiem "Przyjaźń", aby ochronić polski system przesyłowy i instalacje rafineryjne, 24 kwietnia wstrzymał odbiór surowca poprzez bazę w Adamowie przy granicy z Białorusią. PERN informował wtedy, że decyzja została podjęta na podstawie uzgodnień z rafineriami.

Ropa przestała wówczas płynąć Odcinkiem Wschodnim polskiej części rurociągu "Przyjaźń" do rafinerii: w Płocku i Gdańsku oraz dalej, do dwóch rafinerii niemieckich - Leuna i Schwedt. Od tego momentu polskie rafinerie były zaopatrywane z morskich dostaw ropy, zostały też częściowo udostępnione zapasy obowiązkowe.

PERN, na wniosek rafinerii odbierających surowiec, wznowił tłoczenie 9 czerwca. Spółka podawała wtedy, że do końca czerwca będzie trwała pierwsza faza pracy systemu - dostawy ropy naftowej będą realizowane w mniejszym wolumenie - akceptowalnym przez klientów PERN.

Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski zapowiedział jeszcze w czerwcu, że oczyszczenie systemu przesyłowego i magazynowego w Polsce z brudnej rosyjskiej ropy zabierze 5-6 miesięcy. Jak przypomniał, pozbywanie się brudnej ropy polega na tym, że rozcieńcza się ją czystym surowcem i doprowadza do takiego poziomu zanieczyszczeń, które są akceptowalne z technologicznego punktu widzenia.

- W trakcie kryzysu byliśmy zmuszeni, by w praktyce przetestować funkcjonowanie maksymalnych możliwości przeładunkowych Naftoportu, maksymalne zdolności logistyczne PERN-u. Rafinerie zostały zmobilizowane do technologicznej manipulacji gatunkami ropy, by utrzymać produkcję paliw, która została utrzymana na normalnym poziomie - tłumaczył wtedy Naimski. - Nie było z tego powodu żadnych perturbacji na rynku paliwowym - podkreślił jednocześnie pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Jak ocenił, "ten bardzo poważny kryzys został rozwiązany z sukcesem". - Będą jednak trwały rozmowy - i one się toczą - o odszkodowaniach. Na poziomie technicznym kryzys został rozwiązany, ale na poziomie handlowym i odszkodowań jeszcze rozwiązany nie został - mówił w czerwcu Naimski.

Według polskich danych, wolumen brudnej ropy naftowej, który znalazł się w naszym kraju, to ok. 1 mln ton; zdaniem Rosjan jest jej mniej, a milion ton to surowiec wymieszany już z czystą ropą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.