Zginął wciągnięty przez maszynę

W maju 2011 r. w kopalni doszło do katastrofy. Oczy całego kraju były zwrócono na Suszec, gdzie była prowadzona dramatyczna akcja ratownicza. W katastrofie życie straciły trzy osoby – górnik i dwóch ratowników

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jesienią br. ma zakończyć się zasypywanie szybu I.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na terenie Elektrociepłowni w Tychach doszło 24 maja do śmiertelnego wypadku. Podczas prac remontowych zbiornika biomasy, pracownik firmy zewnętrznej został wciągnięty przez maszynę.  Wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Niestety 48-letniego mężczyzny nie udało się uratować. Okoliczności wypadku są badane przez policję i prokuraturę.

Strażacy zabezpieczali miejsce zdarzenia i miejsce lądowania helikoptera LPR. Na miejscu pracowała też policja i pogotowie. 

Zakład przy ul. Przemysłowej w Tychach, w którym doszło do wypadku przy pracy ze skutkiem śmiertelnym, należy do Tauronu.

Śmierć poniósł mężczyzna w średnim wieku, pracownik firmy zewnętrznej, wykonującej na zlecenie prace remontowe zbiornika biomasy na terenie elektrociepłowni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.