Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.76 PLN (-3.14%)

KGHM Polska Miedź S.A.

376.55 PLN (-0.52%)

ORLEN S.A.

144.88 PLN (-0.01%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.61 PLN (+0.05%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.51 PLN (-0.46%)

Enea S.A.

21.30 PLN (+2.21%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

22.20 PLN (-3.48%)

Złoto

4 699.95 USD (0.00%)

Srebro

87.45 USD (-0.93%)

Ropa naftowa

105.89 USD (+0.25%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-0.63%)

Miedź

6.63 USD (+0.18%)

Węgiel kamienny

112.50 USD (-0.44%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.76 PLN (-3.14%)

KGHM Polska Miedź S.A.

376.55 PLN (-0.52%)

ORLEN S.A.

144.88 PLN (-0.01%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.61 PLN (+0.05%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.51 PLN (-0.46%)

Enea S.A.

21.30 PLN (+2.21%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

22.20 PLN (-3.48%)

Złoto

4 699.95 USD (0.00%)

Srebro

87.45 USD (-0.93%)

Ropa naftowa

105.89 USD (+0.25%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-0.63%)

Miedź

6.63 USD (+0.18%)

Węgiel kamienny

112.50 USD (-0.44%)

Zgazowanie węgla opłacalne dla chemii, mniej dla energetyki

fot: Maciej Dorosiński

- Zgazowując węgiel zmniejszamy zapotrzebowanie rynku na importowany gaz ziemny - wyjaśnił prof. Marek Ściążko

fot: Maciej Dorosiński

Zgazowanie węgla na potrzeby przemysłu chemicznego jest opłacalne ekonomicznie; da szansę rozwoju tej branży i zmniejszy zapotrzebowanie na gaz z importu. Natomiast zgazowanie na potrzeby energetyki jest dziś o 30 proc. mniej opłacalne niż spalanie węgla w nowoczesnych kotłach - ocenia prof. Marek Ściążko z AGH.

Profesor krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, którzy przez ponad 20 lat kierował Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, należy do uznanych specjalistów w dziedzinie zgazowania węgla. Jego zdaniem, w ostatnim czasie w debacie publicznej widoczna jest determinacja i wola polityczna, dzięki którym pierwsza w Polsce instalacja zgazowania na skalę przemysłową, po wielu latach przymiarek i analiz, ma szansę realizacji.

20 kwietnia Tauron i Grupa Azoty podpisały list intencyjny, zmierzający do budowy w Kędzierzynie-Koźlu instalacji zgazowania węgla do wytwarzania produktów chemicznych (amoniaku i metanolu), kosztem 400-600 mln euro. Przedstawiciele Ministerstwa Energii wskazywali wówczas, że w kolejnym etapie może pojawić się też możliwość wykorzystania gazu z procesu zgazowania węgla do wytwarzania energii elektrycznej w nowym bloku o mocy 500 megawatów.

Prof. Ściążko potwierdził w rozmowie z PAP, że liczne analizy - zarówno te sprzed wielu lat, jak i niedawne - potwierdzają opłacalność zgazowania węgla na potrzeby przemysłu chemicznego, który ma wykorzystywać uzyskany gaz do produkcji amoniaku oraz metanolu, dziś trafiającego do Polski z importu.

- Obecnie sprowadzamy do Polski ok. 400 tys. ton metanolu rocznie; ten projekt nie tylko daje szansę zastąpienia importu produkcją krajową, ale przede wszystkim oznacza stworzenie całej gałęzi chemii metanolu, której dzisiaj w Polsce nie ma - skomentował ekspert.

Obecnie Grupa Azoty analizuje ekonomiczne uwarunkowania realizacji przedsięwzięcia. Według prof. Ściążki, rachunek ekonomiczny przemawia za budową instalacji zgazowania w Kędzierzynie-Koźlu, mimo długiego, ok. 20-letniego okresu zwrotu z takiej inwestycji.

- Projekt ekonomicznie się spina i bez większego ryzyka można podejmować decyzje inwestycyjne w sposób kapitałowy. Natomiast są też potrzebne decyzje polityczne, by pozwolić zaangażować się w projekt dużym spółkom Skarbu Państwa - ocenił profesor, wskazując, że choć koszt inwestycji rzędu 2-2,5 mld zł jest duży, to znacznie mniej niż połowa wynoszących ok. 6 mld zł kosztów budowy nowoczesnego, dużego bloku energetycznego.

Oprócz zalet dla przemysłu chemicznego, budowa instalacji zgazowania ma też istotne znaczenie z punktu widzenia bilansu gazowego Polski.

- Zgazowując węgiel zmniejszamy zapotrzebowanie rynku na importowany gaz ziemny - wyjaśnił prof. Ściążko, oceniając, że przy zużyciu w polskim przemyśle chemicznym ok. 2,5 mld m sześc. gazu rocznie, optymalne byłoby stworzenie dwóch instalacji zgazowania węgla, które pozwoliłyby nawet w połowie zastąpić zużywany przez chemię gaz ziemny gazem syntezowym.

Ekspert jest jednak sceptyczny w sprawie potencjalnego zgazowania węgla na potrzeby produkcji energii - taki projekt analizuje np. kopalnia Bogdanka.

- Dzisiaj z ekonomicznego punktu widzenia budowa bloku opartego o zgazowanie węgla, czyli tzw. technologia IGCC, związana z układem gazowo-parowym, jest ekonomicznie co najmniej o 30 proc. mniej opłacalna niż spalanie węgla w energetyce przy parametrach nadkrytycznych. A skoro tak, to ktoś musiałby zapłacić za to, żeby budować dla energetyki taką instalację - powiedział profesor.

Jego zdaniem zgazowanie węgla na potrzeby energetyki może być opłacalne w dalszej przyszłości, kiedy stosowane dziś układy gazowo-parowe zastąpią rozwijane obecnie technologie oparte o ogniwa paliwowe. W polskich warunkach - uważa prof. Ściążko - najbardziej racjonalne jest, by zacząć zgazowanie od instalacji dla przemysłu chemicznego; zdobyte w tej dziedzinie doświadczenia mogą potem przydać się do analiz dotyczących zgazowania na potrzeby energetyczne.

Komentując analizy robione w kontekście technologii IGCC przez Bogdankę, ekspert ocenił, że stworzenie solidnego studium wykonalności takiego projektu na pewno da obraz zarówno parametrów technicznych, jak i ekonomicznych takiego przedsięwzięcia.

- To jest wysokosprawna technologia, znacznie czystsza jeśli chodzi o emisję CO2. Natomiast musimy wiedzieć, ile to będzie kosztować - należy zatem wykonać studia wykonalności, aby można było potem dyskutować o tym, czy rzeczywiście jesteśmy dzisiaj w stanie wykładać większe pieniądze na budowę tych bloków i czy one są nam potrzebne - powiedział Ściążko.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Markowski: Węgiel wraca do łask? Stabilny surowiec w niestabilnym świecie

W głowach wielu polityków węgiel jest obarczony różnego rodzaju „winami” stricte ekologicznymi. Nikt nie próbuje rozwiązywać tego problemu w kategoriach technicznych i technologicznych, tylko w kategoriach fiskalnych – nakładając kolejne podatki i obostrzenia. W ten sposób węgiel jest stopniowo wypychany z rynku - mówi Jerzy Markowski, b. wiceminister gospodarki i górniczy ekspert.

Gdzie byłby Bytom, gdyby nie przemysł? Kopalnie, huty i inne zakłady?

Powstające nowe zakłady przemysłowe – kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, huty i inne zakłady, które działały na rzecz bytomskiego górnictwa miały kolosalny wpływ na rozwój miasta. O tym była kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego, która odbyła się 13 maja w Hotelu przy Skarpie.

Woda, która łączy region. Jak system pierścieniowy GPW chroni Śląsk przed awariami?

Woda jest jedną z tych rzeczy, których zwykle nie zauważamy – dopóki nie zaczyna jej brakować. W przypadku Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów to codzienne, ciche działanie nabiera szczególnego znaczenia, bo od pracy Spółki zależy bezpieczeństwo i komfort życia milionów mieszkańców Śląska.

20250911 145110

Rekultywacja poprzemysłowej hałdy w Czerwionce-Leszczynach

W sercu Śląska, na terenie dawnej kopalni KWK Dębieńsko, spółka ZOWER (powołana do życia w 2002 roku przez Elektrownię Rybnik) od ponad dwóch dekad realizuje ambitny projekt rewitalizacji zdegradowanego obszaru pogórniczego. To przedsięwzięcie, choć niepozbawione wyzwań, przynosi wymierne korzyści środowiskowe, społeczne i gospodarcze. Spółka naprawdę ma się czym pochwalić.