Niedobory surowców krytycznych zahamują globalne tempo dekarbonizacji

1609848797 uklad pixabay 01

fot: pixabay.com

Dekarbonizacja i odnawialne źródła energii wymagają niezwykłych ilości metali i surowców zwanych krytycznymi

fot: pixabay.com

Od czasów starożytnych wiadomo, że żadna cywilizacja nie może istnieć bez zaawansowanego wydobycia i przetwarzania surowców. Najlepiej świadczą o tym nazwy kolejnych etapów rozwoju ludzkości od kamienia łupanego poprzez epokę brązu i żelaza. Okazuje się, że sprawy te podobnie wyglądają również obecnie. Realizacja zamierzeń związanych z dekarbonizacją i dominacją odnawialnych źródeł energii wymaga niezwykłych ilości metali i surowców potocznie zwanych „krytycznymi”, a praktycznie dotyczy to wszystkich pozostałych wydobywanych dla potrzeb przemysłu, gospodarki oraz utrzymania poziomu życia wszystkich ludzi na świecie.

Obszerny raport na ten temat opracowała amerykańska spółka doradztwa strategicznego zarządzania McKinsey&Company (The net-zero materials transition: Implications for global supply chains – 5.07.2023 r.). Przewodnim tematem tego raportu jest ostrzeżenie, że istnieje ryzyko, że dostawy surowców krytycznych mogą nie nadążyć w związku z wdrażaniem technologii klimatycznych, których celem jest przejście na zerową emisję netto.

W raporcie zwrócono uwagę na względną materiałochłonność kluczowych technologii wymaganych do przejścia na zero netto, przy czym obliczono, że morska turbina wiatrowa zużywa około sześć razy więcej materiałów niż instalacja gazowa w przeliczeniu na megawat, podczas gdy pojazdy typu EV są średnio o 15-20 proc. cięższe od pojazdów z silnikami spalinowymi.

Ponadto technologie niskoemisyjne wymagają nowego zestawu materiałów, które w przeszłości były produkowane tylko w ograniczonych ilościach, takich jak lit, krytyczny materiał baterii lub pierwiastki ziem rzadkich, takie jak dysproz i neodym, które są stosowane jako trwałe magnesy.

Uważa się, że potrzebne będzie również zwiększenie siły roboczej o 300 000-600 000 wyspecjalizowanych inżynierów górnictwa, co może być szczególnie trudne, biorąc pod uwagę niedawny spadek liczby absolwentów studiów górniczych. Aby zaspokoić popyt na minerały, metale i inne surowce wykorzystywane w pojazdach elektrycznych, turbinach wiatrowych, panelach słonecznych i elektrolizerach, raport stwierdza, że rozwój projektów wydobywczych będzie musiał znacznie przekroczyć historyczne tempo wzrostu, a tempo badań, poszukiwań i odkryć również będzie musiało przyspieszyć.

Inwestycje w górnictwo, rafinację i hutnictwo będą musiały wzrosnąć do około 3-4 bln dol. do 2030 r. lub około 300-400 mld dol. rocznie, wliczając w to wydatki kapitałowe na poszukiwania oraz nowe i realizowane już projekty. Autorzy raportu argumentują, że jeśli nie zostaną podjęte działania łagodzące niedobory, sytuacja ta  może zahamować globalne tempo dekarbonizacji, ponieważ zainteresowani tym procesem nie będą mogli przejść na alternatywy o niższej emisji dwutlenku węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.