Żegnamy Redaktor Irenę Modrzyk

1347268420 modrzyk irena arc

Żegnamy na zawsze niezwykle cenioną Redaktor Wiadomości Górniczych Irenę Modrzyk. Szanowaną Koleżankę pracowników wszystkich działów Wydawnictwa Górniczego.

Absolwentka Wydziału Górniczego Akademii Górniczo-Hutniczej, specjalność: miernictwo górnicze. Po praktykach, jeszcze w latach 50. XX wieku, w kopalniach jaworznickich i kopalni Ludwik w Zabrzu mgr inż. Irena Modrzyk rozpoczęła pracę w Bibliotece Naukowej Politechniki Śląskiej, specjalizując się - obok zgłębiania wiedzy z bibliotekoznawstwa - w redagowaniu wydawnictw naukowo-technicznych. Ta droga zaprowadziła Panią Redaktor do Wydawnictwa Śląsk, które wówczas było wydawcą m.in. Wiadomości Górniczych. Głównym zajęciem Pani Ireny było jednak redagowanie poradników, podręczników, książek naukowo-technicznych. Na uwagę zasługuje Jej współudział w "benedyktyńskiej" pracy nad pięciotomowym wydaniem "Poradnika Górnika" w charakterze redaktora merytorycznego oraz redaktora prowadzącego dwóch pierwszych tomów. Pracom Kolegium Programowego przewodniczył prof. dr hab. inż. Bolesław Krupiński.

Do nowo tworzonego Wydawnictwa Wiadomości Górnicze Sp. z o.o. (równocześnie powstało wówczas Wydawnictwo Górnicze) trafiła w roku 1994, by wejść w skład Komitetu Redakcyjnego miesięcznika naukowo-technicznego Wiadomości Górnicze, a kilka lat później także w skład Komitetu Redakcyjnego kwartalnika Budownictwo Górnicze i Tunelowe.

Doświadczenie redaktorskie, jak również niepospolite zamiłowanie do pracy wydawniczej, wyczucie językowe, rozległa wiedza pozwoliły Jej kontynuować pracę jako redaktor, recenzent, doradca, tłumacz aż do końca roku 2010.

Pogrzeb Ireny Modrzyk odbędzie się 11 września 2012 roku, w Zabrzu-Kończycach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.