Żeby chciało się żyć

fot: Maciej Dorosiński

Najstarszy strug pracujący w Bogdance w pokładach do 1,7 m urobił około 25 mln t węgla.

fot: Maciej Dorosiński

Bogdanka, uznana za najlepszą kopalnię 2013 r. jest także liderem we wprowadzaniu na swoim podwórku projektów funkcjonujących pod hasłem inteligentna kopalnia. O wielu z nich dyskutowano podczas plenarnej sesji XXIII Szkoły Eksploatacji Podziemnej.

- W naszym rozumieniu inteligentne rozwiązania to nie tylko zastosowanie nowoczesnych technik, instalacji czy technik zarządzania, lecz również zastosowanie prostych innowacyjnych rozwiązań, które czynią pracę górnika bardziej bezpieczną. Chodzi o to, żeby pracownik po przepracowanej dniówce uważał, że chce się żyć i chce się pracować - tłumaczy Sławomir Karlikowski, kierownik ruchu zakładu górniczego i dyrektor ds. produkcji.

Dla Karlikowskiego, elementami tak rozumianych rozwiązań w przypadku Bogdanki są dobrze dobrane do warunków górniczych maszyny, urządzenia i instalacje, załoga o wysokich kwalifikacjach i wysokiej kulturze technicznej oraz zastępowanie ciężkiej pracy automatyzacją, mechanizacją oraz nowoczesnymi systemami informatycznymi.

Postawili na strugi
LW Bogdanka w 1997 r. postawiła na strugi. Po 17 latach kadra kopalni uważa, że mogą się pochwalić bardzo dobrze dobranymi parametrami pracy i niezawodności urządzeń. Najstarsze urządzenie strugowe w Bogdance, pracujące w niskich pokładach do 1,7 m, przez lata swojego funkcjonowania wydobyło ok. 25 mln t urobku. Strug wybrał 11 wybiegów ścian o łącznej długości 24 km. Kompleks zakupiony w 2009 r. jest o wiele wydajniejszy. Pomimo iż pracuje w pokładach o mniejszej miąższości (od 1 do 1,4 m), w ciągu 5 lat zdążył wyeksploatować8 mln t węgla, a sumaryczny wybieg wybranych przez niego ścian wynosi 10 km.

- Wdrożenie techniki strugowej było bardzo ważnym przedsięwzięciem w kopalni Bogdanka, bowiem aż 35 proc. naszych zasobów stanowią pokłady o miąższości od 1 do 1,5 m - wyjaśnia Karlikowski.

Będą cztery kompleksy
Praca struga jest monitorowana na niespotykaną dotąd skalę, a zdalne sterowanie kompleksem jest możliwe zarówno z dołu, jak i z powierzchni. Wprowadzenie strugów pozwoliło również na osiągnięcie koncentracji wydobycia na poziomie 10 tys. t. Obecnie w kopalni eksploatowane są dwa kompleksy strugowe, oba sterowane z powierzchni. W przyszłym miesiącu rozpocznie się dostawa trzeciego z kompleksów strugowych, który pozbawiony jest mankamentów zaobserwowanych w pracy dwóch poprzednich urządzeń. Eksploatacja z wykorzystaniem struga pozwoliła na osiągnięcie rekordowych wskaźników wydobycia, ale - jak zaznacza Karlikowski - rekordy nie mogą być podstawą do tworzenia planów produkcyjnych.

- Zdolność każdego z dwóch szybów wydobywczych kopalni wynosi 26 tys. t na dobę, ale zdolność zakładu przeróbczego wynosi maksymalnie 44 tys. t. Czekamy na rozbudowę zakładu, wtedy będziemy mogli określić, jaka jest maksymalna zdolność wydobywcza ścian. Nastąpi to prawdopodobnie w IV kwartale 2014 r. - zdradza niuanse dyrektor.

Jako, że docelowy model kopalni ma polegać na eksploatacji 4 ścian przy jednoczesnym przezbrajaniu kolejnych 3-4, Bogdanka podpisała już umowę na dostawę czwartego kompleksu strugowego.

Na rynku nie ma gotowców
Począwszy od 2007 r. zatrudnienie w lubelskiej kopalni rośnie szybciej niż wydobycie. Obecnie w Bogdance funkcjonuje 5 oddziałów wydobywczych, ale docelowo ma być ich 6.

- Już w 2014 r. zatrudnienie będzie utrzymywane na stałym poziomie, natomiast produkcja węgla handlowego będzie rosła - przewiduje Sławomir Karlikowski.

Aż 35 proc. pracowników Bogdanki nie ukończyło 30 roku życia. Co ciekawe, podobna jest liczba pracowników, którzy ukończyli 50 lat.

- Nowych pracowników musi ktoś uczyć, dlatego nie pozbywamy się ludzi, którzy osiągnęli uprawnienia emerytalne. Zarówno na rynku maszyn jak i na rynku ludzi bardzo trudno jest dzisiaj o tzw. gotowca. Podobnie jak nowa maszyna, czy instalacja podlega ewolucji, tak nowo przyjętego pracownika trzeba wszystkiego stopniowo nauczyć - tłumaczy ten fenomen dyrektor.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.