Zebranie dostatecznej ilości surowca to jeden z wymogów rozpoczęcia rozruchu próbnego

fot: Kajetan Berezowski

Ogromne zwałowarki pracujące na terenie budowy elektrowni Jaworzno III gromadzą węgiel niezbędny do jej uruchomienia i funkcjonowania

fot: Kajetan Berezowski

+5 Zobacz galerię

Galeria
(8 zdjęć)

Rosną zapasy węglowe na budowie bloku energetycznego o mocy 910 MW w Elektrowni Jaworzno III. Zasili on ok. 2,5 mln gospodarstw domowych. Będzie miał 46 proc. sprawności. Najwięcej, ile można osiągnąć obecnie na węglu. Zgromadzenie odpowiedniej ilości surowca to jeden z głównych warunków przeprowadzenia wstępnego rozruchu elektrowni. Inwestycja Taurona jest praktycznie na ukończeniu.

Ogromne wrażenie robi zwłaszcza chłodnia kominowa. Ma 180 m wysokości, czyli prawie tyle samo co warszawski Pałac Kultury i Nauki bez iglicy antenowej. Na jej budowę, prócz wsporników i elementów prefabrykowanych, zużyto prawie 1,5 tys. t stali zbrojeniowej i 14 tys. m sześc. Betonu.

Czysta woda
- W kotle woda zamieniana jest na parę. Pod wysokim ciśnieniem przekazywana jest rurociągiem dalej i kierowana bezpośrednio na łopatki turbiny. Turbina napędza generator i w ten sposób powstaje prąd elektryczny. Para po przejściu przez turbinę zamieniana jest na wodę, aby wrócić do obiegu - tłumaczy Jacek Klimkiewicz, inżynier nadzoru budowlanego na budowie bloku Jaworzno III.

Na potrzeby elektrowni wybudowano cztery zbiorniki wodne. Dwa magazynują wodę wstępnie oczyszczoną, dwa kolejne krystalicznie czystą, czyli zdemineralizowaną.

- I taką wodę podaje się do kotła. Woda prosto z kranu, taką której używamy w domu, nie nadawałaby się do produkcji prądu. Kocioł zarósłby z czasem kamieniem i uszkodziłaby się turbina. Woda dla potrzeb elektrowni musi być czystym związkiem H2O, który nie wytrąca żadnych osadów – tłumaczy dalej Klimkiewicz.

Wodę oczyszcza się za pomocą urządzeń membranowych. Ultrafiltracja i elektrodejonizacja – to dwie najnowocześniejsze techniki oczyszczania, które znajdą zastosowanie w Jaworznie.

Łopaty turbiny
Skraplanie pary odbywa się w kondensatorze pod turbiną. Chłodnia jest tak wyprofilowana, że powietrze schładzające wodę zasysane jest do niej od dołu, a następnie wyrzucane górą.

Wał wirnika turbiny w budowanym bloku energetycznym w Elektrowni Jaworzno będzie mógł obracać się ponad 50 razy na sekundę, kręcąc łopatkami o średnicy nawet 4,8 m. Turbina parowa bloku 910 MW waży 2300 t. Dla porównania maksymalnie 190 t waży płetwal błękitny, największe znane zwierzę w historii Ziemi. Turbina parowa wraz z generatorem tworzy serce bloku energetycznego budowanego przez Grupę Tauron w Jaworznie. Serce to jest doprawdy ogromne, waży bowiem 2300 t i mierzy aż 55 m długości. Wał wirnika turbiny może wykonywać nawet 3000 obrotów na minutę!

Sam kocioł z kolei zbudowany jest z metalowych rurek ściśle do siebie przylegających. Tam właśnie podgrzewana spalanym węglem woda zamienia się na parę. Wcześniej jednak specjalne młyny mielą surowiec dostarczony z kopalń, zamieniając go na mieszankę pyłowo-powietrzną. Kocioł nowego bloku waży 7000 t i jest usytuowany na stropie o wysokości 118 m. Urządzenie przeszło już pomyślnie test ciśnieniowy.

Istotną kwestią jest naturalnie ochrona środowiska. Dlatego węgiel do Elektrowni Jaworzno III dostarczany jest koleją. Dobiega końca budowa bocznicy. Obsłuży ona rocznie nawet 40 tys. wagonów o pojemności 60 t węgla.

Miesiąc na pełnym obciążeniu
- Bardzo ważnym elementem wyposażenia bocznicy jest wywrotnica wagonowa. Wagon zostaje w ciągu kilku sekund rozładowany, a surowiec podziemną taśmą kierowany jest do kotłowni lub na zwałowisko. Po drodze, na dużym węźle przesypowym, zainstalowane są magnesy i specjalne sita. Ich zadaniem jest wyłapywanie elementów metalowych lub drewnianych, które mogą znajdować się w dostarczonym ładunku - informuje Dariusz Pacia, główny specjalista ds. urządzeń pomocniczych.

Co 10 min. do kotła ładowanych jest 60 t węgla, czyli tyle, ile mieści jeden wagon. Zebranie dostatecznej ilości surowca to jeden z wymogów rozpoczęcia rozruchu próbnego elektrowni. Potrwa on 720 godzin, czyli 30 dni na pełnym obciążeniu.

Pozostaje zatem problem siarki. Otóż do absorbera, przez który przechodzą spaliny, podawane jest mleczko wapienne w postaci deszczu. Siarka w spalinach wiąże się z nim, tworząc gips. Oczyszczone spaliny zasysane są do chłodni i razem z parą wydmuchiwane na zewnątrz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.