ZE PAK podsumował pierwszy kwartał, ponad 10 mln zł straty

1565071954 patnow 1 zepak

fot: ZE PAK

ZE PAK jest w Polsce drugim pod względem wielkości producentem elektryczności z węgla brunatnego (na zdj. elektrownia Pątnów I)

fot: ZE PAK

Strata netto Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin w pierwszym kwartale 2020 r. wyniosła 10,3 mln zł wobec 13,3 mln zł zysku rok wcześniej - podała spółka w raporcie.

Zarząd spółki zwrócił w raporcie uwagę na dużą niepewność na rynku energetycznym i związane z tym ryzyko dla przyszłej działalności firmy. ZE PAK pracuje nad zmniejszeniem zależności od wysokoemisyjnych technologii.

Przychody ZE PAK spadły w I kw. o 25 proc. rok do roku, do 524,1 mln zł. Strata operacyjna wyniosła 23,1 mln zł wobec 27,6 mln zł zysku w analogicznym okresie 2019 r. EBITDA spadła do 15,7 mln zł wobec 74,3 mln zł rok wcześniej.

ZE PAK odnotował w I kw. 18,8 mln zł kosztów operacyjnych związanych z aktualizacją rezerw na umorzenie uprawnień do emisji CO2. Z drugiej strony, wyniki podwyższyły o 16,6 mln zł dodatnie różnice kursowe.

Przepływy operacyjne spółki w pierwszym kwartale wyniosły minus 184,8 mln zł. Rok wcześniej przypływy również były ujemne i sięgnęły 31,4 mln zł.

"W pierwszym kwartale roku m.in. dobre warunki pogodowe dla energetyki wiatrowej oraz ograniczenia nakładane na gospodarkę wynikające ze stanu pandemii wywołanego chorobą COVID-19, a także pogorszenie relacji między notowanymi cenami energii elektrycznej i uprawnień do emisji CO2 wpłynęły negatywnie na możliwości sprzedaży energii elektrycznej przez grupę" - napisano w raporcie.

Grupa zanotowała 34,2 proc. spadku wolumenu sprzedaży energii z własnej produkcji i sprzedaży energii zakupionej: w przypadku sprzedaży energii elektrycznej z własnej produkcji spadek wyniósł 3,45 proc., a spadek sprzedaży energii zakupionej aż 65,22 proc.

Zarząd zwrócił w raporcie uwagę na istnienie znaczącej niepewności na rynku energetycznym, która "może budzić poważne wątpliwości co do zdolności grupy do kontynuacji działalności".

"Przed spółkami działającymi w branży węglowej stoi cała masa wyzwań dotyczących przyszłej działalności oraz ryzyka związanego m.in. ze stale zaostrzającą się ogólnie rozumianą polityką klimatyczną, zmniejszającą się skalą działalności oraz wahaniami relacji cen energii elektrycznej do cen uprawnień do emisji CO2" - napisano.

"Bez wątpienia dotychczasowy model działalności spółek zajmujących się wytwarzaniem energii elektrycznej ze źródeł konwencjonalnych będzie musiał ulec przekształceniu w kierunku niskoemisyjnych technologii wytwarzania. Niewiadomą pozostaje jedynie tempo tego procesu" - dodano.

Jak podano, zarząd - będąc świadomym wyzwań związanych z dotychczasowym modelem działalności - podejmuje kroki w kierunku zmniejszenie zależności grupy od wysokoemisyjnych technologii.

"Jednak wzrastające koszty działalności, znaczące wahania poziomu uprawnień do emisji CO2, poziom zadłużenia krótkoterminowego oraz niepewność dotycząca regulacji rynkowych determinujących ceny wytwarzanej energii oraz uzyskiwanych certyfikatów, wpływają na niepewność realizacji planów przyjętych przez zarząd" - dodano.

Spółka prowadzi rozmowy z instytucjami finansowymi na temat odnowienia kredytów i pozyskania nowych środków na inwestycje. Zdaniem zarządu, ryzyko zakończenia rozmów niepowodzeniem jest ograniczone.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.