Zdjęcia z kopalń i zapomniane zakłady można oglądać na katowickim dworcu
Do końca października można oglądać w hali głównej katowickiego dworca PKP wystawę fotografii Adama Rosteckiego z Instytutu im. Wojciecha Korfantego, zatytułowaną „Między mrokiem a światłem. Autor fotografuję kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady.
fot: Adam Rostecki/Instytut Korfantego
Wystawa na katowickim dworcu PKP
fot: Adam Rostecki/Instytut Korfantego
Do końca października można oglądać w hali głównej katowickiego dworca PKP wystawę fotografii Adama Rosteckiego z Instytutu im. Wojciecha Korfantego, zatytułowaną „Między mrokiem a światłem. Autor fotografuję kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady.
Wystawę można już oglądać na katowickim dworcu PKP. Przedstawione są na nich kopalnie, wygaszone huty czy nieużytkowane od lat zakłady produkcyjne. Niegdyś na stałe wpisane w codzienne życie regionu, dziś stają się inspiracją do technologicznych przemian oraz artystyczną inspiracją.
- Ta wystawa to zaproszenie do wspólnej refleksji – o tym, co było, co jest i co jeszcze może przetrwać: industrialnych pejzażach, architekturze minionych dekad, surowości form i melancholii przestrzeni - podkreśla Adam Rostecki, specjalista Mobilnego Centrum Digitalizacji w Instytucie im. Wojciecha Korfantego. – Mrok to powrót w przeszłość, a światłość to krok ku przyszłości. Między tymi biegunami tworzę – jako fotograf przemierzam przestrzenie, gdzie cień spotyka się z blaskiem. Dokumentuję zmieniający się Śląsk, zatrzymując w kadrze to, co przemija, ale wciąż żyje echem przeszłości. Fotografuję kopalnie, opustoszałe hale, zapomniane zakłady – przemysłowe serce regionu, które bije jeszcze na fotografiach - wyjaśnia.