ZCh Police: były zarząd zawyżył sprawozdania o ponad 600 mln zł

1499643422 senegal afrig screen youtub

fot: youtube (screen)

Polska spółka woziła gości do Senegalu, gdzie afrykańscy górnicy w koszulkach firmowych Afrig oprowadzali ich po fałszywej odkrywce fosforytów

fot: youtube (screen)

Opinie byłego zarządu Grupy Azoty Zakładów Chemicznych Police o dobrych wynikach, jakie spółka miała osiągnąć za lata 2014 i 2015 są nieprawdziwe - głosi przesłane w piątek (7 lipca) oświadczenie Polic. Dodano, że były zarząd spółki miał narazić ją na wielomilionowe straty.

"Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A. oświadcza, że pojawiające się ostatnio w mediach opinie przekazywane przez byłych członków zarządu o jakoby znakomitych wynikach, jakie spółka miała osiągać, zgodnie z treścią sprawozdań uprzednio opublikowanych za lata 2014 i 2015, są nierzetelne i nieprawdziwe" - czytamy w oświadczeniu przesłanym przez służby prasowe Polic. Jak dodano, informacje przekazywane przez były zarząd nie znajdują potwierdzenia w oficjalnych dokumentach spółki.

Według informacji Polic sprawozdania finansowe publikowane przez poprzedni zarząd przedstawiają nieprawdziwe dane, co miała potwierdzić opinia niezależnych biegłych. Jak podkreślono, w obu sprawozdaniach zawyżono m.in. zysk netto.

Sprawozdanie zawyżone na ponad... 600 mln zł
"W przypadku sprawozdania skonsolidowanego za 2015 r. łączną wartość zysków zatrzymanych zawyżono o blisko 123 mln zł. O ponad 280 mln zł zawyżono wartość aktywów trwałych (złóż fosforytów), a wartość kapitału własnego o blisko 225 mln zł. Korekty te biegli potwierdzili, podkreślając, że opiniując wcześniejsze sprawozdania nie mieli wiedzy o pełnej dokumentacji dotyczącej spółki" - podały Police.

Nieprawdą jest także, że zarząd spółki kiedykolwiek otrzymał jakąkolwiek propozycję odkupienia jej udziałów w spółce zależnej Afrig w Senegalu - podkreślono.

"Dla dobra toczących się postępowań wobec byłych członków zarządu, zarówno przed sądami, jak i właściwymi służbami, spółka nie komentuje podawanych przez nich innych informacji" - napisano. Jak dodano, każde powielanie nieprawdziwych informacji, godzących w dobre imię spółki w uzasadnionych przypadkach będzie kierowane na drogę sądową w celu ochrony wizerunku spółki.

Byli prezesi odszkodują straty z własnych kieszeni?
W poniedziałek (3 lipca) walne zgromadzenie Polic podjęło uchwały, pozwalające na dochodzenie roszczeń o naprawie szkód, które miał wyrządzić Policom jej poprzedni zarząd, któremu zarzuca się spowodowanie wielomilionowych strat. Zgodnie z prawem członkowie zarządów spółek kapitałowych odpowiadają osobistym majątkiem za szkody wyrządzone spółce w okresie jej tworzenia i działalności, m.in. jeśli fałszowali dane lub podejmowali oczywiście niekorzystne decyzje biznesowe. Roszczeń można dochodzić do 3 lat od momentu, gdy prawda wyszła na jaw i nie później, niż 10 lat od spowodowania szkody. Przyjmuje się, że kierownictwo spółki powinno znać jej rzeczywistą sytuację gospodarczą i finansową oraz obowiązujące przepisy, a ciężar dowodu, że było inaczej, spoczywa na obwinionych.

CBA zatrzymało dwa tygodnie temu dziesięć osób w tej sprawie. To m.in.: b. prezes Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police Krzysztof J., b. członkowie zarządu Anna P. i Wojciech N., a także b. dyrektor generalny African Investment Group Tomasz J. Wśród podejrzanych są także b. kierownik biura spedycji polickiej spółki Maciej G. i b. prezes zarządu Transtech Robert Z.

Według śledczych przez działalność byłych członków zarządu, a także osób pełniących kierownicze stanowiska oraz przedstawicieli różnych spółek współpracujących z zakładami, spółka straciła co najmniej 30 mln zł i została bezpośrednio narażona na stratę kolejnych 2,5 mln zł.

Krzysztofowi J., Annie P., Wojciechowi N. i Tomaszowi J. prokurator zarzucił wyrządzenie African lnvestment Group (spółka zależna od Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police) szkody majątkowej wielkich rozmiarów w wysokości ponad 22,2 mln zł.

Fikcyjna afrykańska kopalnia fosforytów
Do popełnienia przestępstwa doszło między 1 września 2014 r. a 30 czerwca 2016 r. w związku z podpisaniem umów na inwestycje prowadzonych przez African lnvestment Group w Senegalu. Według prokuratury podejrzani zawarli umowy i na ich podstawie dokonali wypłaty pieniędzy mając świadomość, że usługi będące przedmiotem umów nie zostały faktycznie wykonane.

Przypomnijmy, że inwestycja miała polegać na ekploatacji w senegalskiej kopalni odkrywkowej przez spółkę Afrig złóż fosforytów. W rzeczywistości Afrig w chwili wykupienia jej przezz polską spółkę skarbu państwa nie prowadziła żadnych operacji górniczych i nie miała nawet koncesji na wydobycie. Jedno z zakupionych przez Polaków złóż zostało już dużo wcześniej sczerpane. Mimo to kierownictwo Polic wykazywało jego wartość w dokumentach, organizowało nawet wycieczki dla delegacji państwowych do nieistniejącej afrykańskiej kopalni. Politykom pokazywano zupełnie inną, nienależącą do Zakładów Chemicznych Police kopalnię.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.

Motyka: Do końca roku projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce

Do końca 2026 r. ministerstwo energii chce skierować do rządu projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce - poinformował w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu minister energii Miłosz Motyka. Powstać mają też odrębne projekty ustaw o zapasach ropy i gazu.