Pozytywne skutki uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie nie będą natychmiastowe
Pozytywne gospodarcze skutki uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie nie będą natychmiastowe, a powrót do normy może zająć wiele miesięcy po otwarciu cieśniny Ormuz - ocenili analitycy PKO BP, komentując porozumienie między USA a Iranem.
fot: Pixabay.com
Donald Trump rozdaje karty
fot: Pixabay.com
Pozytywne gospodarcze skutki uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie nie będą natychmiastowe, a powrót do normy może zająć wiele miesięcy po otwarciu cieśniny Ormuz - ocenili analitycy PKO BP, komentując porozumienie między USA a Iranem.
Prezydent USA Donald Trump oraz premier Pakistanu Shehbaz Sharif ogłosili w niedzielę, że USA i Iran zawarły wstępne porozumienie pokojowe. Trump powiadomił, że nakazał "natychmiastowe" otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie blokady irańskich portów. Do podpisania umowy ma dojść w piątek w Szwajcarii.
PKO Bank Polski w poniedziałek podkreślił, że porozumienie między USA a Iranem nie jest ostateczne, a różnice pomiędzy stronami pozostają znaczące. "Pozytywne gospodarcze skutki uspokojenia sytuacji na Bliskim Wschodzie nie będą natychmiastowe. Ze względu na istotne straty w infrastrukturze, powrót rynku ropy i gazu ziemnego do normy, może zająć wiele miesięcy po otwarciu cieśniny Ormuz" - uważają analitycy banku.
Zwrócili również uwagę, że piątek na rynkach finansowych upłynął pod znakiem globalnego wzrostu apetytu na ryzyko, a inwestorzy uznali, że wielokrotnie zapowiadane porozumienie pokojowe między USA a Iranem ma realne szanse na realizację. "W efekcie wzrosły indeksy giełdowe, ceny ropy kontynuowały spadki, dolar osłabił się, złoty zyskał, a rentowności SPW (skarbowych papierów wartościowych - PAP) zakończyły piątkową sesję na najniższych poziomach od kilku tygodni. W poniedziałek rano doniesienia o osiągnięciu porozumienia między USA a Iranem znacząco zwiększają globalny apetyt na ryzyko" - ocenili eksperci.
Ich zdaniem, choć w przypadku ropy naftowej wiele w krótkim terminie mogło już zostać wycenione, przynajmniej pierwsza część tygodnia może przynieść kontynuację pozytywnych trendów.
PKO BP zakłada, że w trakcie tygodnia kurs euro do złotego może zejść w okolice 4,2250, choć jego zakończenie bank widzi w przedziale 4,23-4,24. W przypadku kursu dolara do złotego pierwsze wsparcia znajdują się w okolicy 3,64, a kolejne w pobliżu 3,6150. "Na krajowym rynku obligacji skarbowych oczekujemy dalszych spadków rentowności - w kierunku 5,00 proc. i 5,50 proc. odpowiednio dla papierów 5- i 10-letnich" - wskazał bank.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadziły naloty na Iran. W pierwszej fazie ataków zginął m.in. najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi Iran ostrzeliwał Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną. Deklarowanym celem USA było zniszczenie programu atomowego Iranu. W trakcie konfliktu Iran ogłosił zamknięcie cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy naftowej oraz statki przewożące LNG (skroplony gaz ziemny).