Zbyt silny złoty zbiera żniwo w handlu zagranicznym

Importerzy w natarciu, eksporterzy bronią zdobytych pozycji. Taki obraz jeszcze długo będziemy obserwowali.

Gwałtowne umocnienie się złotego, które nastąpiło w pierwszej połowie roku, daje o sobie znać. Wczorajsze dane Narodowego Banku Polskiego (NBP) przyniosły dwie niespodzianki. Niestety, obie złe. Eksport okazał się nieco niższy niż przewidywano, a w górę wystrzelił import - napisał \"Puls Biznesu\".

Handel się kręci
W czerwcu polskie firmy sprzedały za granicą produkty o łącznej wartości 10,1 mld zł. Analitycy rynkowi obstawiali, że będzie to kwota o 150 mln zł większa.

— Na szczęście dynamika eksportu nadal jest bardzo wysoka. W porównaniu z czerwcem ubiegłego roku sprzedaż zagraniczna wzrosła o 16,1 proc. To niezły wynik, jeśli weźmiemy pod uwagę silne umocnienie złotego i wyraźne osłabienie koniunktury w strefie euro, gdzie trafia największa część naszego eksportu — uważa Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK.

Do Polski ściągnięto towary i usługi warte w sumie 11,8 mld zł, o 440 mln zł więcej, niż oczekiwali ekonomiści.

— Importerzy są w natarciu. Roczna dynamika wyniosła w czerwcu 20,2 proc., a więc znacznie powyżej tempa wzrostu eksportu. To zły znak dla gospodarki. Silny złoty zachęca do ściągania taniejących produktów z zagranicy, a to osłabia pozycję naszych rodzimych producentów — mówi Piotr Bujak.

Przewaga importu nad eksportem ma też bezpośrednie przełożenie na wzrost gospodarczy.

— Powiększający się deficyt w obrotach handlu zagranicznego hamuje nasz rozwój. Szacujemy, że w II kwartale 2008 r. dynamika PKB straciła z tego powodu 1,2 pkt proc. — mówi ekonomista BZ WBK.

Wreszcie wytchnienie
Zdaniem analityków, wczorajsze dane NBP to prognostyk nadchodzących czasów.

— Zarysowane tendencje będą w następnych miesiącach narastać. Eksport będzie się dalej pogarszał. Niemiecka gospodarka zmaga się z kryzysem, więc popyt na polskie towary osłabnie. W dodatku złoty w lipcu umocnił się w rekordowym tempie, co znajdzie odzwierciedlenie w przyszłych danych o sprzedaży zagranicznej — tłumaczy Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Jego zdaniem, w najbliższych miesiącach utrzyma się też wysoka aktywność importerów.

— Popyt krajowy jest silny, a zaspokajanie go towarami zagranicznymi nadal będzie opłacalne. Nożyce importu i eksportu będą się więc rozszerzać — uważa ekonomista ING BSK.

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Narastający deficyt handlu zagranicznego działa negatywnie na złotego.

— Polskie aktywa cieszą się mniejszym zainteresowaniem, co osłabia naszą walutę. A tańszy złoty to dobra wiadomość dla eksporterów i gospodarki, choć niestety zła dla importerów — mówi Piotr Bujak.

Jego zdaniem, polska waluta będzie dalej traciła na wartości — już niedługo za jedno euro będziemy płacić 3,30 zł. Wczoraj kurs wynosił 3,27 zł.

— Nasza waluta zakończyła już w tym roku proces umacniania — dodaje ekonomista.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W ciągu roku średni dług Polaków wzrósł o prawie 1090 zł

Średnie zadłużenie mieszkańca Polski wzrosło w ciągu roku o prawie 1090 zł, osiągając 23 557 zł - wynika z danych ERIF Biura Informacji Gospodarczej. Najczęściej długi dotyczyły rachunków za multimedia, alimentów, opłat sądowych i kredytów.

Resort energii proponuje przepisy, które ułatwią inwestycje w innowacje w ciepłownictwie

Ułatwienie przedsiębiorstwom ciepłowniczym prac na innowacjami i inwestowania w ciepło odpadowe zakłada projekt ustawy resortu energii, którego założenia opublikowano w poniedziałek w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.

Jest dobrze. PMI dla przemysłu w Polsce wzrósł - najwyżej od 18 miesięcy

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w październiku wyniósł 50 pkt., najwyżej od 18 miesięcy, wobec 49 pkt. przed miesiącem - podał S&P Global.

PKP Intercity dostanie 512 mln zł z UE na zakup nowego taboru

PKP Intercity otrzyma z funduszy unijnych 512 mln zł na zakup 70 wagonów i 10 lokomotyw - poinformował w poniedziałek wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jacek Karnowski.