Zbrojeniówka nad przepaścią z powodu rządowych cięć

Cięcia budżetowe mogą pogrążyć poznańskie Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne i Fabrykę Produkcji Specjalnej z Bolechowa. - Nie mamy zamówień. To grozi śmiercią zbrojeniówki - ostrzegają wojskowi.Dwa wielkopolskie zakłady zbrojeniowe znalazły się w bardzo trudnej sytuacji. Zarówno Wojskowym Zakładom Motoryzacyjnym na poznańskiej Woli, jak i Fabryce Produkcji Specjalnej w Bolechowie z końcem 2008 r. wygasły długoterminowe kontrakty z MON. W nowy rok obie fabryki wchodzą bez zamówień - ostrzega \"Gazeta Wyborcza\".

WZM zajmują się naprawą i modernizacją sprzętu pancernego, gąsienicowego i kołowego oraz samochodów osobowych, terenowych i ciężarowych. Specjalnością są modernizacje bojowych wozów piechoty. Jeśli rząd przytnie modernizację armii, poznańskie zakłady nie będą miały pracy.

WZM zatrudnia dziś ok. 300 osób. - Zwolnienia? Nasza działalność opiera się na wykwalifikowanych pracownikach. Pozbycie się ich byłoby krokiem dramatycznym. Zwolnię np. zbrojmistrza, on znajdzie pracę gdzie indziej. A potem, jeśli będę znów szukał ludzi, to już nie znajdę tak wykwalifikowanych pracowników - mówi prezes Potocki. Dlatego jeśli konieczne będą zwolnienia, to w pierwszym rzędzie pracę stracą ludzie z biur.

Na razie w WZM - z powodu braku zamówień - trwają remonty.

W jeszcze gorszym położeniu może się znaleźć Fabryka Produkcji Specjalnej w podpoznańskim Bolechowie. - Dla nas to sytuacja zerojedynkowa. Nie dostaniemy zamówień, fabryka przestanie istnieć - mówi anonimowo jeden z pracowników.

Prezes Leszek Skowron nie ukrywa, że jest \"zdołowany\". - Informacje, jakie do nas płyną, są przerażające. Należymy do grupy Bumar i zewsząd słyszymy, że wycina się umowy, a nowych nie podpisuje. W 2008 r. skończyły się nam kontrakty długoterminowe. To grozi pogrzebem - mówi przygnębiony Skowron. - Możemy pisać petycje, skargi, ale jeśli nie będzie woli politycznej, musimy się liczyć ze śmiercią przemysłu zbrojeniowego w Polsce.

Bolechowska fabryka produkuje m.in. rakiety Feniks i amunicję do czołgów Leopard. Zatrudnia 105 osób.

Skąd te kłopoty w zbrojeniówce?

Już w 2008 r. wydatki na armię były mniejsze od ustawowych o 1,95 proc. PKB. Mimo to premier Donald Tusk także w tym roku nakazał szukać oszczędności w Ministerstwie Obrony Narodowej - napisała \"Gazeta Wyborcza\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.