Zbrojeniówka: dwie pierwsze armatohaubice Krab

fot: Wikipedia

Głównym wykonawcą Krabów jest Huta Stalowa Wola, jednak produkcję podwozi do tych pojazdów powierzono Bumarowi-Łabędy

fot: Wikipedia

Dwie pierwsze armatohaubice Krab kalibru 155 mm produkowane przez Hutę Stalowa Wola przekazane zostały w czwartek mazurskiemu pułkowi artylerii z Węgorzewa. W sumie do polskiego wojska trafią 24 armatohaubice.

Prezes HSW Antoni Rusinek powiedział podczas czwartkowej (28 kwietnia) uroczystości, że jest to szczególny dzień dla zakładu.

- Długo czekaliśmy, żeby sfinalizował się projekt Kraba. Dzisiaj jest jednym z najlepszych produktów tego rodzaju na świecie.

Rusinek mówił, że w najbliższym czasie rozpoczną się negocjacje z wojskiem na zakup kolejnych Krabów. Na razie HSW ma umowę na dostawę 24 sztuk, podwozia do nich dostarczy firma z Henwha Techwin z Korei Południowej.

Prezes HSW dodał, że podwozia w kolejnych egzemplarzach będą produkowane w Stalowej Woli. Zadeklarował jednak, że produkcja ta będzie odbywała się z "udziałem wielu firm z Polskiej Grupy Zbrojeniowej".

- Każdy dla siebie znajdzie kawałek tortu w tym programie - zapowiedział.

Wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki podkreślał, że przekazanie wojsku pierwszych Krabów to pokazanie nowej formuły współpracy między Polską i Koreą.

- Ta współpraca będzie miała szansę rozwoju w dalszych latach i liczę, że dzięki niej podniesiemy polskie zakłady do czołówki światowej.

Kownacki zaznaczył, że polskie zakłady muszą produkować nie tylko dla polskiej armii, ale i szukać rynków zbytu w innych krajach.

Obecny na uroczystości południowokoreański wiceminister obrony narodowej Byoung jik Yoo przypomniał, że w tym roku przypada 27. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a Koreą Południową.

- Od tego czasu nasze kraje w relacjach zrobiły bardzo dużo. Tempo, w którym idziemy, jest naprawdę znaczące i dziś możemy zbierać owoce naszej współpracy.

Yoo podkreślił, że dzięki współpracy oba kraje mogą bardzo dużo osiągnąć, nie tylko w gospodarce, ale również w innych dziedzinach.

Prezes Hanwha Techwin, która dostarcza podwozia do Kraba, Hyun woo Shin zaznaczył, że sukces, jakim jest armatohaubica, nie byłby możliwy bez wsparcia rządów z obu krajów.

- Krab jest przykładem tego, co możemy wspólnie zrobić w zakresie obronności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego