Zbigniew Wodecki koncertował 125 m pod ziemią

Wodecki wieliczka koncert kopalnia pl

fot: kopalnia.pl

Zbigniew Wodecki w czasie podziemnego koncertu zaśpiewał swoje największe przeboje. W repertuarze nie zabrakło także słynnej "Pszczółki Mai"

fot: kopalnia.pl

530 osób wysłuchało wczoraj (27 lutego) podziemnego koncertu karnawałowego Zbigniewa Wodeckiego, który odbył się w Kopalni Soli Wieliczka – dowiedział się portal nettg.pl od organizatorów. Zanim gwiazda wieczoru pojawiła się na scenie publiczność mogła także podziwiać młodych artystów z klasy interpretacji piosenki aktorskiej Andrzeja Zarzyckiego.

 

W znajdującej się na głębokości 125 m komorze Warszawa można było usłyszeć największe przeboje muzyka, do których z pewnością trzeba zaliczyć takie piosenki jak "Oczarowanie" czy "Zacznij od Bacha". Nie zabrakło także słynnej "Pszczółki Mai". Zbigniew Wodecki nie byłby sobą, gdyby nie oczarował publiczności. W czasie koncertu korzystał ze swoich ulubionych instrumentów czyli skrzypiec i trąbki oraz bawił widzów anegdotami.

 

W pierwszej części muzycznego wieczoru zaprezentowali się młodzi artyści z klasy interpretacji piosenki aktorskiej Andrzeja Zaryckiego. Wśród soli zaśpiewały m.in. laureatka krakowskiego Festiwalu Piosenki Studenckiej 2010 Anna Wójciak oraz Barbara Gąsienica-Gewont. Utalentowani wokaliści z powodzeniem mierzyli się z utworami Agnieszki Osieckiej czy Jeremiego Przybory.

 

Koncert poprowadziła Lidia Jazgar. Niezwykły muzyczny wieczór w komorze Warszawa zorganizowały Kopalnia Soli Wieliczka i Fundacja Pro Musica Bona.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.

Jakie zostały ślady po postindustrialnych zabytkach Bytomia?

Przełom XX i XXI wieku to ogromne zmiany w Bytomiu związane z transformacją gospodarczą. Wiele zakładów przemysłowych, jak: kopalnie, huty, elektrociepłownie oraz inne zakłady produkcyjne zostało zlikwidowanych. Część obiektów bezpowrotnie wyburzono, jednak spora część została zachowana,  jak: EC Szombierki, szyb Krystyna czy budynki po dawnych zakładach Orzeł Biały oraz kopalniach Rozbark i Bolko. 

Bytomskie perełki postindustrialu na znaczkach pocztowych

Elektrociepłownia Szombierki – jeden z najbardziej charakterystycznych zabytków przemysłowych Górnego Śląska oraz wizerunek najstarszej, nieprzerwanie czynnej bytomskiej kolei wąskotorowej, trafiły na znaczki i pocztówki. Można je już zakupić w sklepie internetowym Poczty Polskiej.