Zbigniew Stopa: Informacje o awarii struga mocno przesadzone

- Kompleks strugowy w kopalni „Bogdanka” znajduje się w fazie 2-tygodniowego rozruchu, zaś wcześniejsze informacje prasowe o jego awarii były mocno przesadzone – mówi portalowi nettg.pl Zbigniew Stopa, wiceprezes zarządu LW „Bogdanka”. Według jego informacji problemy techniczne nie były zbyt poważne i szybko zostały usunięte.


„Rzeczpospolita” napisała wcześniej, że zaraz po rozpoczęciu rozruchu kompleksu strugowego w kopalni „Bogdanka” wystąpiły kłopoty. Ponoć w sposób niewłaściwy zadziałało oprogramowanie kombajnu.

 

- Te informacje były niepoważne, nie było mowy o awarii, ale drobnej usterce związanej z elektroniką, którą nasi specjaliści szybko usunęli. Nie wiem po co ktoś robi aferę z niczego. Strug działa prawidłowo i aktualnie jest w fazie zawrębiania się w tak zwane przecinki pod stropem pokładu. Nie mamy więc żadnych kłopotów z rozruchem kompleksu strugowego – dodaje wiceprezes Stopa.

 

Czytaj też:

Kłopoty podczas rozruchu struga w "Bogdance"

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.