Zbigniew Póltorak: Uzależniony od roweru

Poltorak zbigniew arc

fot: ARC

Ściganie się po górskich bezdrożach to dla Zbigniewa Półtoraka walka z naturą i własnymi słabościami

fot: ARC

Od czterech lat pasją Zbigniewa Półtoraka, nadsztygara w dziale przygotowania produkcji w kopalni „Zofiówka”, jest wyczynowa jazda na rowerze górskim. W miarę możliwości poświęca temu każdą wolną chwilę. – Jeżdżenie po bezdrożach, w podmokłym, grząskim terenie to duża frajda – mówi o swoim hobby Zbigniew Półtorak.

Profesjonalny rower górski kupił w 2005 r. Szybko, bo już dwa lata później, zdecydował się z kolegą na start w zawodach. – Chciałem sprawdzić, jak kręcę w porównaniu z innymi – komentuje Półtorak.

Cykl maratonów, w których się ściga, organizowany jest od kilku lat. Startują w nich głównie amatorzy. Ale czasem organizatorzy zapraszają zawodowców, takich jak, na przykład, Maja Włoszczowska (srebrna medalistka IO w Pekinie i mistrzyni Europy) czy olimpijczyk Marek Galiński.

W 2008 r. było 12 maratonów. Półtorak startował w sześciu, bo z tylu liczył się czas do klasyfikacji generalnej. W tym roku maratonów będzie 13, a czas liczony będzie z ośmiu.

– Startowałem już w czterech tegorocznych wyścigach. W klasyfikacji generalnej jestem na 48. miejscu na 460 startujących. Nie zaliczono mi startu w Zdzieszowicach, gdzie miałem drobny wypadek i zgubiłem numer, a na nim jest chip rejestrujący przejazdy na bramkach – relacjonuje Półtorak.

Maratony przeprowadzane są na trzech dystansach: mini – 20–30 km, mega – 50–60 km i giga – do 90 km. – Na dystansie giga startuje niewiele osób. To są bardzo dobrze wytrenowani zawodnicy – mówi Półtorak.

W maratonach kolarze górscy klasyfikowani są także według grup wiekowych. Półtorak ściga się na trasie mega, w kategorii 30–40 lat.

– Jeżdżę także w drużynie, którą sponsoruje mój kolega, który ma sklep z częściami rowerowymi oraz właściciel sklepu rowerowego z Chorzowa. Sponsorzy fundują nam stroje i kaski. Resztę kosztów – utrzymanie rowerów, dojazdy na wyścigi, noclegi, posiłki – ponosimy sami. Na 46 ścigających się zespołów, nasz sklasyfikowany jest na 9. miejscu – informuje Zbigniew Półtorak.

W każdym maratonie startuje około 1000 zawodników. Najwięcej, bo 1400, było w tym roku we Wrocławiu, na otwarciu sezonu.

– Jak się ścigamy, to adrenalina rośnie, bo walczymy o punkty, a dodatkowo zmagamy się nie tylko z zawodnikami, ale również z przeciwnościami natury. Nierzadko w błocie, deszczu. Choć walczymy o dobre miejsce, to jak ktoś ma problem na trasie, zawsze może liczyć na pomoc – twierdzi Półtorak.

Na pytanie, dlaczego „tak się katuje” jazdą na rowerze, odpowiada: – Po asfalcie każdy potrafi jeździć. Ale to jest nudne. Moje jeżdżenie to jest walka z naturą, z własnymi słabościami. Czasem po skończonym maratonie mówię, że mam tego dość. A na drugi dzień już myślę o kolejnym starcie. To jest jakieś uzależnienie.

Jazda po górskich bezdrożach jest jednak niebezpieczna. – Wypadki zdarzają się najczęściej, gdy człowiek jest już zmęczony. Wystarczy wtedy chwila nieuwagi i można sobie zrobić krzywdę. Ja nie szarżuję, dlatego moje urazy po upadkach to tylko pozdzierane nogi, potłuczone kolana – wyznaje Półtorak.

Trasy, po których jeździ, to beskidzkie szlaki w okolicach Ustronia i Wisły. Na rowerze dociera na przykład na Czantorię, Równicę, Stożek, przełęcz Karkoszczonka.

– Średnio w roku przejeżdżam na rowerze około 3,5 tysiąca kilometrów – mówi. – W tym roku mam w nogach dopiero 1500 kilometrów, ale zacząłem jeździć późno, bo dopiero w marcu. Ale ja nie lubię robić czegoś na siłę. To musi być przyjemność. Poza tym jest praca, rodzina. Wszystko to trzeba pogodzić.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Milionowe inwestycje w zabytkowej kopalni

Jedne z największych atrakcji turystycznych naszego regionu będą zrewitalizowane. Inwestycje czekają Zabytkową Kopalnię Guido oraz Strefę Carnall. Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu otrzymało na zaplanowane tam prace unijne dofinansowanie.

Rozruch Maszyn Industriady 2026 - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson

To będzie artystyczna podróż między tradycją a technologią - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach odbędzie się Rozruch Maszyn Industriady 2026. W programie wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia i teatr uliczny. - Wydarzenie będzie efektownym prologiem przed weekendową Industriadą, organizowaną w 48 obiektach na terenie województwa śląskiego – podkreślają w Instytucie im. Wojciecha Korfantego, który organizuje festiwal.

W kopalni będzie akcja poszukiwawcza kombajnu ścianowego

W zabrzańskiej kopalni szykuje się sensacja! Już w poniedziałek 15 czerwca w podziemiach kopalni Guido zaplanowano akcję poszukiwawczo-rekonesansową. Jej celem będzie potwierdzenie, czy pozostawiono tam element prototypowego kombajnu ścianowego KDS-1 w wyrobiskach dawnej Kopalni Doświadczalnej Węgla Kamiennego M-300.

A po szychcie na motocykl. Oto górnicza załoga

Grupa 30 pracowników Zakładu Górniczego Janina, których łączy zamiłowanie do motocykli, uczestniczyła w kolejnym integracyjnym wyjeździe. Tym razem bazą był Karpacz Górny.