Po wyjściu z Urzędu Stanu Cywilnego młody małżonek, tuląc swoją młodą żonę, szepce je do ucha:
- Kochanie, teraz to już razem do końca życia...
Na to małżonka z łagodnym uśmiechem: - Ależ kochanie, czy ty nawet w takiej chwili musisz wszystko widzieć w czarnych kolorach???
Bił rekordy w drążeniu przodków, napisał list do braci górniczej. Władza bezlitośnie go wykorzystała
- Zwykłem określać go mianem „pierwszego socjalistycznego świętego”. W rzeczywistości Wincenty Pstrowski był postacią tragiczną, produktem tzw. epoki przodowników pracy – wskazuje dr Adam Frużyński, historyk górnictwa.