Zawody ratowników: Gospodarze byli najlepsi
Ratownicy z ruchu „Makoszowy” podczas pokonywania toru przeszkód uzyskali najlepszy czas - 4,57 min. Na drugim miejscu uplasował się zastęp z „Bielszowic” z czasem 5,14 min., a trzecie miejsce z czasem 5,30 min. zajęli ratownicy z kopalni „Halemba-Wirek” ruch „Halemba”. Zwycięzcy otrzymali puchar przechodni prezesa Kompanii Węglowej.
- Zawody rozgrywane były z okazji 5-lecia Kompanii Węglowej, ale to także kontynuacja tradycji zapoczątkowanej 2 lata temu. Zawody organizowane są z wielu względów: chcemy sprawdzić, jaka jest forma i kondycja naszych ratowników, uczestnicy turnieju mogą także wymienić doświadczenia i poglądy na temat sprzętu i przeprowadzonych akcji - wyjaśnia Adam Pakura, dyrektor biura bezpieczeństwa i higieny pracy w KW.
W największej górniczej spółce jest obecnie około 3 tys. ratowników, w tym 1,5 tys. pełni czynną służbę. Aby dołączyć do ich grona trzeba mieć niezawodną sprawność fizyczną, doskonały stan zdrowia i odporność psychiczną. Wszystkie te predyspozycje są dokładnie sprawdzane przed dopuszczeniem do szkolenia. Regułą jest także, że przyszły ratownik musi mieć kilkuletni staż pracy i znać specyfikę górniczej roboty. Nabór do ratownictwa prowadzony jest na bieżąco, bowiem średnia wieku ratowników, podobnie jak pracowników KW rośnie, a każdy górniczy przedsiębiorca jest zobligowany przepisami do zapewnienia odpowiedniej liczby ratowników na zmianie. W skali Kompanii równocześnie dyżuruje około 45 zastępów.
- Zawody ratownicze, to przede wszystkim integracja tego specyficznego środowiska. Ludzie znają się przeważnie z akcji, a na zawodach mają okazję spotkać się w atmosferze pikniku. Trzy najlepsze drużyny dzisiejszych zawodów będą dodatkowo wyróżnione na obchodach 5-lecia Kompanii Węglowej, które odbędą się 20 września - podsumowuje zawody Marek Uszko, wiceprezes KW ds. produkcji.
Współorganizatorem imprezy był działający w Kompanii Węglowej Związek Zawodowy