Zawód górnika jest ciągle mocno związany z etosem pracy na Górnym Śląsku

fot: Maciej Dorosiński

Praca górnika wiąże się z koniecznością stosunkowo dużej sprawności fizycznej oraz specjalistycznego wyszkolenia technicznego. Ponadto jest ciężka, brudna i niebezpieczna

fot: Maciej Dorosiński

W portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie przedstawiliśmy listę zawodów cieszących się poważaniem społecznym. Na ósmym miejscu - według zestawienia przygotowanego przez SW Research - znalazł się zawód górnika. Przed nimi są m.in. profesje związane z ratowaniem życia i ochroną zdrowia. W pierwszej dziesiątce nie zabrakło także innych zawodów związanych z pracą fizyczną, jak np. robotnik wykwalifikowany czy rolnik. Co sprawia, że społeczeństwo docenia takie profesje? Wyjaśniła to portalowi netTG.pl dr hab. Sławomira Kamińska-Berezowska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Śląskiego.

- Badania prestiżu są prowadzone przez Centrum Badania Opinii Społecznej od końca lat 80. minionego wieku na reprezentatywnej próbie Polaków. Od tych pierwszych badań zawód górnika znajdował się wśród tych najbardziej poważanych, choć wyprzedzał go profesor uniwersytetu czy lekarz. Można powiedzieć, że cenione są więc w naszym społeczeństwie zawody wymagające wysokich kwalifikacji, a także te związane z ciężką pracą – ocenia ekspertka.

- W przypadku zawodów kojarzących się głównie z pracą fizyczną wiąże się z nimi wysiłek i brud, który jednak, paradoksalnie, może być interpretowany jako w sensie moralnym czysty, czyli powiązany z dostrzeganym trudem i osobistym staraniem dla wykonania pracy, a to może wpływać na pozytywną waloryzację tego typu zajęć. Sądzę, że można wręcz, nieco przewrotnie, powiedzieć, że prace kojarzące się z wysiłkiem fizycznym i brudem w dosłownym tego słowa znaczeniu mniej narażone są na ochlapaniem brudem moralnym ich wykonawców. W tym ujęciu zawody wymagające wysokich kwalifikacji domagają się też sprostania odpowiednio wysokim standardom moralnym, bo jeśli tak nie jest, to są one narażone na istotne spadki poważania – wyjaśnia dr hab. Sławomira Kamińska-Berezowska.

Dodaje, że praca górników jest - przez współczesnych badaczy, czyli przez chociażby Harriet Bradley czy Julię Kubisę - charakteryzowana jako męska. Wiąże się bowiem z koniecznością stosunkowo dużej sprawności fizycznej oraz specjalistycznego wyszkolenia technicznego. Ponadto jest ciężka, brudna i niebezpieczna.

- Zawód górnika jest też ciągle mocno związany w ogóle z etosem pracy na Górnym Śląsku, o czym wiemy dzięki badaniom prowadzonym przez prof. Urszulę Swadźbę. Dodatkowo jest to zawód ogólnie dobrze opisany w literaturze socjologicznej i mocno jest odzwierciedlony w śląskiej kulturze. Praca górników wymaga też, oczywiście, dużej odwagi, a dzięki aktywności związków zawodowych należy ciągle do stabilnych i dobrze opłacanych form aktywności zawodowej. Wszystko to składa się na pewne wyjaśnienia dla utrzymującego się wysokiego prestiżu zawodowego górników – podsumowuje ekspertka.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Certyfikacja Single-Pair Ethernet w sieciach przemysłowych - wymagania, pomiary i weryfikacja infrastruktury

Jak światłowodowe systemy monitoringu wspierają bezpieczeństwo infrastruktury w górnictwie i energetyce?

Budynek po kopalni Rozbark w Bytomiu odzyskuje blask. Trwa remont willi dyrektora

Budynek, w którym jeszcze kilkadziesiąt urzędował dyrektor kopalni Rozbark przechodzi metamorfozę. 

JSW: Około 157 tys. ton węgla mniej w 2026 roku. Otamowano ścianę w Kopalni Zofiówka

W związku ze wzrostem stężenia tlenku węgla otamowano jedną ze ścian w Kopalni Zofiówka. Utratę wolumenu produkcyjnego oszacowano na ok. 157 tys. ton węgla w 2026 r. - poinformowała Jastrzębska Spółka Węglowa w piątek. Zarząd JSW podjął uchwałę o "wystąpieniu siły wyższej" i w raporcie poinformował kontrahentów o jej konsekwencjach.

PGE inwestuje w Krakowie. Powstaje nowoczesne źródło ciepła z udziałem polskich firm

PGE Energia Ciepła z Grupy PGE rozpoczęła budowę gazowego źródła kogeneracyjnego w Elektrociepłowni Kraków, uroczyście wmurowując kamień węgielny. Uruchomienie pierwszego etapu inwestycji w 2028 roku pozwoli zmniejszyć zużycie węgla w krakowskim zakładzie o około 28 proc., co oznacza ograniczenie spalania o 200 tys. ton rocznie. Projekt o wartości 886 mln zł realizuje konsorcjum polskich firm Unibep i SBB Energy, a ponad 60 proc. tej kwoty trafi bezpośrednio do krajowych wykonawców.