Zawiadomienie do prokuratury KOS iS\" Stoczni Gdańsk w sprawie wypowiedzi premiera
Zdaniem KOS i \"S\", premier w trakcie debaty telewizyjnej (18 maja - przyp. red.) zawyżył wysokość pomocy publicznej dla stoczni Gdańsk.
- Nie ma ku temu żadnych podstaw. Dziś jest dzień dobrych wiadomości dla stoczni i stoczniowców - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś, poproszony o komentarz do złożenia zawiadomienia.
Jest to już drugie zawiadomienie do prokuratury, dotyczące tej wypowiedzi. Pierwsze już na początku czerwca złożył wiceprzewodniczący stoczniowej \"S\", Karol Guzikiewicz.
Wówczas szef tej prokuratury Witold Niesiołowski poinformował, że zawiadomienie Guzikiewicza dotyczące zniesławienia zostało przekazane do sądu, ponieważ dotyczyło ono czynu ściganego z oskarżenia prywatnego w postępowaniu prywatno-skargowym.
KOS i związkowcy w uzasadnieniu zawiadomienia do prokuratury napisali, że w czasie debaty telewizyjnej z przedstawicielami związków zawodowych Tusk powiedział, że stocznia w Gdańsku otrzymała 600-700 mln zł pomocy publicznej. Karol Guzikiewicz twierdzi, że \"kwota pomocy publicznej udzielonej stoczni znacznie odbiega od wartości wskazanej przez premiera\".
- Najwyższa Izba Kontroli w wystąpieniu pokontrolnym z dnia 4.12.2008 r. wskazała, że stocznia otrzymała pomoc o wartości 86,5 mln zł - czytamy w uzasadnieniu.
Guzikiewicz poinformował, że KOS i związkowcy wnoszą o wszczęcie postępowania karnego przeciwko Prezesowi Rady Ministrów na podstawie paragrafu 231 Kodeksu karnego: \"funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub niedopełniający obowiązku działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech\".
Pozytywna decyzja KE oznacza, że wieloletnia pomoc w postaci dokapitalizowania, gwarancji, pożyczek i umorzeń należności podatkowych została uznana za legalną, stocznia Gdańsk nie będzie musiała jej zwracać i nie grozi jej upadłość.