Zawał w miejscu pracy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Defibrylatory służą do udzielania pierwszej pomocy osobom z podejrzeniem zawału serca, do polskich kopalń węgla kamiennego zostały wprowadzone na szerszą skalę w 2010 r.

fot: Jarosław Galusek/ARC

W 2015 r. w całym polskim górnictwie odnotowano 11 zgonów z przyczyn naturalnych. Większość, bo aż osiem z nich, przypadło na górnictwo węgla kamiennego. Główną przyczyną tych zdarzeń były zawały mięśnia sercowego.

Z analiz przeprowadzonych przez Kompanię Węglową wynika, że 30 proc. zgonów naturalnych miało miejsce w czasie dochodzenia pracowników do miejsca pracy lub powrotu. Według danych obejmujących całe krajowe górnictwo podziemne trzy czwarte zawałów serca zdarza się przy pracy, a co piąty już po szychcie, w drodze do wyjazdu. Czy zatem warunki panujące w górnictwie podziemnym wyjątkowo sprzyjają zawałom?

- Nie możemy wyciągać takiego wniosku. Z badań przeprowadzonych w latach 2000-2014, a są to dane GUS, wynika, że wskaźnik liczby zgonów spowodowanych chorobą niedokrwienną serca mężczyzn w wieku 18-65 lat na 1000 takich osób kształtował się w okolicach 4,30-3,17. Z kolei wskaźnik liczby zgonów naturalnych w górnictwie w odniesieniu do 1000 pracowników osiągał pułap od 0,08 do 0,04 - uzasadnia Krzysztof Król, dyrektor Departamentu Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa Wyższego Urzędu Górniczego.

Zgony spowodowane zawałem serca mogą mieć jednak bezpośredni związek ze stresem lub zmęczeniem pracownika. Jednak z badań statystycznych wynika, że co czwarty zawał u górnika wydarzył się w poniedziałek, a niespełna co piąty miał miejsce w weekend. W grę wchodzić więc może rozprężenie spowodowane dłuższą przerwą w pracy, niezdrowy sposób spędzania wolnego czasu, np. w połączeniu ze spożywaniem alkoholu, a w drugim przypadku również stres wywołany koniecznością podjęcia pracy w dzień wolny. Natomiast z badań przeprowadzonych w Kompanii Węglowej wynika, że 76 proc. zgonów naturalnych dotyczyło pracowników zatrudnionych w godzinach nadliczbowych. Zmęczenie jako przyczyna ostrej niewydolności krążeniowo-oddechowej jest w tym wypadku bardzo prawdopodobnym czynnikiem.

- Niestety, zgromadzonych danych nie jesteśmy w stanie odnieść do żadnej innej branży, ponieważ tego typu badania nie są prowadzone - wskazuje dyrektor Krzysztof Król.

Ciekawostką jest z pewnością fakt, że na przełomie ostatnich lat zmieniły się grupy wiekowe, w których najczęściej dochodziło do zawałów serca podczas pracy w kopalniach. W latach 1999-2010 struktura zgonów wywołanych zawałem serca przedstawiała się następująco: w przedziale wiekowym 21-30 lat — 3 proc., w grupie wiekowej 31-40 lat — 17 proc., wśród pracowników mających od 41 do 50 lat — 60 proc., a powyżej pięćdziesiątki wskaźnik ten wynosił 20 proc. W latach 2006-2015 w tej ostatniej grupie nastąpił przeskok aż do 55 proc. Spadł natomiast wskaźnik zgonów na zawał wśród najmłodszych górników - do 1,4 proc. Podobnie było w przypadku grup wiekowych 31-40 - zmniejszenie do 10 proc., a także 41-50 lat - zmniejszenie prawie o połowę, do 33,6 proc.

Nijak mają się do tych danych alarmujące informacje o tym, że stan zdrowia młodych Polaków z roku na rok się pogarsza. Mogą one jednak świadczyć o wzrastającej wśród młodych górników świadomości zdrowotnej i stosowanej profilaktyce.

- O ile eksperci nie stwierdzili znaczącego wpływu warunków pracy na zwiększenie liczby zgonów, to planowane badania okresowe realizowane przez pracodawcę nie zawsze są wystarczającym gwarantem wyeliminowania ryzyka zgonów naturalnych w miejscu pracy. Zdarzały się one bowiem w kilka dni po badaniu lub w okresie do miesiąca - argumentuje dyrektor Departamentu Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa WUG.

Jego zdaniem dobre rezultaty przyniosły działania profilaktyczne polegające na wyposażeniu zakładów górniczych w defibrylatory i wprowadzenie do programu szkoleń bhp zasad udzielania pierwszej pomocy. W Kompanii Węglowej, gdzie położono szczególny nacisk na profilaktykę przyciwzawałową, liczba zawałów mięśnia sercowego wyraźnie zmalała i w 2014 r. była czterokrotnie niższa w porównaniu z resztą górniczej branży.
Podczas ostatniego, listopadowego spotkania w ramach wymiany dobrych praktyk którego gospodarzem była spółka KGHM Polska Miedź, jego uczestnicy zaapelowali do pracodawców górniczych o organizowanie specjalistycznych badań kardiologicznych i propagowanie zdrowego trybu życia wśród załóg. Zwrócili też uwagę na pilną potrzebę inwestowania w środki transportu górników do i z miejsca pracy.

podpis
Defibrylatory służą do udzielania pierwszej pomocy osobom z podejrzeniem zawału serca. Do polskich kopalń węgla kamiennego zostały wprowadzone na szerszą skalę w 2010 r.
fot.: jarosław galusek

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.

Westinghouse złożył wstępne zlecenia na moduły do pierwszego reaktora elektrowni jądrowej

Westinghouse złożył polskim dostawcom wstępne zlecenia wykonania modułów do pierwszego reaktora elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino - podała we wtorek firma. Zlecenia zostały skierowane do przedsiębiorstw: Energomontaż-Północ Gdynia, Famak, Mostostal Kielce i Mostostal Kraków.