Zawał i wypadek śmiertelny w australijskiej kopalni Gregory

fot: Wacław Turek/ARC

Punch longwall mining to system ścianowy z wykorzystaniem kopalni odkrywkowej. Na zdjęciu wlot do pochylni odstawczej

fot: Wacław Turek/ARC

Niestety, znowu informujemy o śmiertelnym wypadku, który to miał miejsce w podziemnej kopalni węgla kamiennego w miejscowości Emerald leżącej na zwrotniku Koziorożca w stanie Queensland w Australii.

Wypadek wydarzył się we wtorek 14 września około godziny 23.00. W wyrobisk nastąpił zawal skał stropowych przysypując tam pracującą załogę. Poszkodowanych zostało 3 górników. Niestety najstarszy górnik w wyniku doznanych obrażeń zmarł na miejscu wypadku. Dwóch pozostałych górników zostało wywiezionych na powierzchnie kopalni a następnie przetransportowanych do szpitala. Jeden do szpitala w Rockhampton a drugi do szpitala w Emerald.

Górnik, z urazami miednicy I nóg był uwięziony pod skalami, które opadły ze stropu, został przewieziony do szpitala w Rokckhampton. Pozostaje tam w stanie stabilnym.

Dyrektor firmy Sojitz, która jest właścicielem kopalni poinformował, że w chodniku taśmowym nastąpił zawał stropu.

Wiadomo tylko, że zespół górników zabezpieczał strop wyrobiska dodatkową obudową instalując obudowę lukowa. Górnicy także wiercili otwory, aby wzmocnić strefę zaburzoną kotwami.

Niestety po odwierceniu otworów nie od razu zakładali kotwy. Widocznie otwory spowodowały dalsze osłabienie skał stopowych. Wiadomo, że wiercąc otwory używa się wody do odprowadzenia zwiercin a woda także niszczy już i tak nadwerężone i popękane skały stropowe.

Podczas tych prac skały stropowe opadły tworząc dość wysoka wyrwę, która podobno osiągnęła kilkanaście metrów wysokości. Ale dokładne informacje będą znane po zakończeniu oględzin miejsca wypadku.

Kopalnia Crinum od kilku lat była zatrzymana i nie prowadzono w niej żadnych robót górniczych.

Nie podano jeszcze dokładnych przyczyn wypadku i okoliczności jego zaistnienia.

Miejsce wypadku to upadowa transportowa-taśmowa w jej dolnym odcinku wyrobiska. Wyrobisko to wykonane było już ponad 20 lat temu, kiedy to przygotowywano kopalnię Crinum do wydobycia.

Wypadek zaistniał w kopalni Gregory która to kopalnia kilka lat temu była częścią zespołu kopalnianego Crinum-Gregory w Emerald należąca do firmy BHP.

BHP sprzedała złoże i obie kopalnie - podziemną kopalnię Crinum w której to zakończono wydobycie oraz odkrywkową kopalnię Gregory firmie Sojitz Corporation w 2019 roku.

W ubiegłym roku firma Sojitz po kupnie kopalni Crinum postanowiła odzyskać węgiel uwięziony w pozostawionej partii pokładu zatrudniając do tego firmę kontraktową Mastermyne.

Wydobycie ma być prowadzone systemem filarowo-ubierkowym z użyciem kombajnów chodnikowych typu Continuous Miner i zastosowaniem obudowy kotwowej do zabezpieczania stropu i ociosów wyrobisk.

Po zatrzymaniu kopalni Crinum, aby ponownie wejść do podziemia kopalni należało odświeżyć stare wyrobiska i część załogi firmy Mastermyne wykonywała takie prace poprzez odnowę i wzmocnienia starej obudowy wyrobisk, czyli instalowanie obudowy kotwowej stropu i ociosów.

No i właśnie podczas wykonywanie takich prac nastąpiło odspojenie się popękanych skał stropowych, ich opad i przygniecenie górników. Jak już wiadomo w wyniku tego zdarzenia jeden z górników został poturbowany śmiertelnie a dwóch pozostałych na szczęście tylko z dość groźnymi obrażeniami zostali przetransportowani do szpitali.

Jak dalej potoczą się prace w odnawianej kopalni, nie wiadomo, ponieważ z powodu wypadku wszystkie prace w kopalni zostały zatrzymane do czasu wyjaśnienia okoliczności jego zaistnienia.

W kopalni prowadzono także prace związanie z przywróceniem systemu wentylacji.

Ogólnie Crinum była kopalnią bezpieczną. W czasie egzystencji kopalni

nie odnotowano w niej żadnego wypadku śmiertelnego.

Kopalnia Crinum rozpoczęła eksploatację pokładu w 1994 roku. W tej kopalni pracowali także polscy górnicy-emigranci.

Oczywiście miały w niej miejsce wypadki nie zagrażające życiu górników.

Crinum była kopalnią płytką, jednopokładową, prowadzącą wydobycie z jednego pokładu i ponad 99 proc. wyrobisk to wyrobiska węglowe. Jedynie upadowe – jedna transportowa a druga taśmowa były wykonane w skale płonnej.

Ciekawostką jest fakt, że kopalnia Crinum w drugiej swojej części prowadziła wydobycie metoda Punch Longwall Mining.

Jest to metoda w której wydobycie odbywa się poprzez wejście do pokładu węgla z kopalni odkrywkowej.

Wszystkie wyrobiska wykonywane są w pokładzie. Kopalnia taka nie posiada żadnych upadowych transportowych czy taśmowych, przekopów, szybów i kompleksowego systemu wentylacyjnego. Dla ściany drąży się chodniki nad i podścianowe, uzbraja się ścianę no i fedruje, czyli wydobywa się węgiel.

Na wlocie, czyli dla wentylacji na wylocie chodnika nadścianowego umieszcza się wentylator – dla każdej ściany osobny, czyli ściana wraz z chodnikami stanowi osobny rejon wentylacyjny.

Metoda ta jest stosunkowo tania, urządzenia łatwe do transportu i przemieszczania ze ściany do nowej ściany.

Wykonywanie nowych chodników dla kolejnej ściany jest oddzielne od ściany będącej w popędzie filarem oporowym /oddzielającym ściany.

Kilka kopalń w Australii było tak zaprojektowanych i dlatego australijskie górnictwo jest bezkonkurencyjne, jeżeli chodzi o koszty wydobywania węgla z kopalń podziemnych.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.