Zatrudnienie: Na korzyść pracowników przemawia deficyt kadrowy

fot: Krystian Krawczyk

W kwietniu, w porównaniu do marca br., napływ nowych ofert zatrudnienia zmalał o blisko 3 tys. ogłoszeń (spadek o 3 proc. w ujęciu miesięcznym)

fot: Krystian Krawczyk

Choć w obliczu kolejnej fali koronawirusa rosną obawy o utratę pracy i pogorszenie sytuacji finansowej, pracownicy nie powinni się bać o swoją przyszłość - oceniają eksperci Personnel Service. Ich zdaniem, na korzyść pracowników przemawia deficyt kadrowy, który podbija ograniczona migracja z Ukrainy.

Eksperci powołali się na dane GUS dotyczące koniunktury konsumenckiej w lipcu br., według których rośnie obawa o utratę pracy w związku z pandemią. Jeszcze w czerwcu br. zdecydowany strach o miejsce pracy lub zaprzestanie prowadzenia własnej działalności odczuwało 3,3 proc. badanych. W lipcu ta liczba wzrosła do 4,9 proc. Odpowiedź możliwe, że się obawiam wybrało w lipcu br. 16,5 proc. osób, podczas gdy w czerwcu 13,2 proc. Utraty pracy nie obawia się natomiast 42 proc. pracujących, o 5,3 pkt proc. mniej niż miesiąc wcześniej.

- Z powodu doniesień z innych państw, w których ponownie zaczyna wzrastać liczba zachorowań, nastroje wśród pracowników się pogarszają. I choć najnowsze wskaźniki z rynku pracy są optymistyczne, bo m.in. według wstępnych danych bezrobocie w czerwcu spadło poniżej miliona osób czy wynagrodzenia rosną szybciej niż zakładali eksperci, obawiamy się co przyniesie jesień - skomentował prezes Personnel Service Krzysztof Inglot.

Jego zdaniem, pracowników powinno uspokoić to, że po wygaśnięciu działania tarcz antykryzysowych, niewiele firm zdecydowało się na zwolnienia.

- To pokazuje, że pracownicy nie powinni się bać o swoją przyszłość - dodał.

Jak zauważono, w badaniu GUS wzrosły również obawy pracowników związane z pogorszeniem się ich osobistej sytuacji finansowej. Według prawie 15 proc. respondentów obecna sytuacja epidemiologiczna jest dużym zagrożeniem dla ich finansów. Większość, bo 41 proc. odczuwa przeciętne zagrożenie. W ciągu miesiąca te wskaźniki uległy pogorszeniu, bo jeszcze w czerwcu o swoje finanse najbardziej obawiało się 13,5 proc. badanych, przeciętne zagrożenie czuło 38,5 proc. Spadła też liczba osób odczuwających niską obawę w związku ze swoimi finansami - z 32,4 proc. w czerwcu do 28,2 proc. w lipcu.

- Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w czerwcu o 9,8 proc. rok do roku i o 2,9 proc. w porównaniu do maja. Spodziewam się, że do końca tego roku dynamika płac nie wyhamuje, ponieważ firmy zaczynają się odbijać po zastoju i niepewności, a to przełoży się na tempo wzrostu płac. Wzrośnie też zapotrzebowanie na pracowników, co wynika m.in. z tego, że wyhamowała migracja zarobkowa z Ukrainy - stwierdził Inglot.

Podkreślił, że jeszcze w 2019 roku liczba przyjazdów pracowników z Ukrainy do Polski wynosiła nawet do 2 mln. Teraz te liczby to ok. 800 tys.

- Widać zatem, że jest to spora luka, której prawdopodobnie jeszcze przez kolejne 2-3 lata nie uda się wyrównać - powiedział.

Według 48 proc. badanych przez GUS, obecna sytuacja epidemiologiczna stanowi duże zagrożenie dla gospodarki w Polsce. Odsetek ten utrzymał się na podobnym poziomie co w czerwcu br., jednak spadł aż o 13 pp. w porównaniu do majowej edycji badania. Przeciętne zagrożenie, jakie niesie pandemia dla gospodarki odczuwa 42,8 proc. badanych. Małe zagrożenie deklaruje tylko 8,7 proc., natomiast brak zagrożenia stwierdziło 0,5 proc. respondentów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiceminister Gołota: RAFAKO to dziś wielki projekt inwestycyjny

Czy pracownicy śląskiego przemysłu mogą znaleźć pracę w zbrojeniówce? M. in. o tym rozmawialiśmy z wiceministrem aktywów państwowych, Konradem Gołotą. 

Najbardziej we wrześniu podrożały słodycze, tłuszcze nadal tańsze niż rok temu

Spośród 17 kategorii produktów najbardziej we wrześniu podrożały słodycze i desery - średnio o 6,7 proc. rok do roku - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Największe obniżki w ujęciu rocznym kolejny miesiąc z rzędu dotyczyły tłuszczów - tym razem ich ceny spadły o 8,1 proc.

1400 osób i 20 epizodów. Rozpoczynają się wojewódzkie ćwiczenia Wind Strike 26

W dniach 21–23 października 2026 r. na terenie województwa śląskiego odbędą się wojewódzkie ćwiczenia z zakresu zarządzania kryzysowego, ochrony ludności i obrony cywilnej „Wind Strike 26”. Weźmie w nich udział około 1400 osób, a działania będą dotyczyć reagowania na skutki gwałtownych zjawisk atmosferycznych.

Europa chce ceł i dopłat. Polscy prezesi mówią wprost: to nie uratuje przemysłu

Cła na chiński import i unijne dopłaty nie wystarczą. Jeśli Bruksela nie obniży cen energii i nie przetnie gąszczu regulacji, europejski przemysł przegra z Chinami i USA. Taki alarm wybrzmiał na Forum Nowego Przemysłu 2026 w Katowicach. Szefowie Grupy Kęty, Amiki, ZPUE, Polenergii i Wilk Elektronik nie kryli frustracji.