Zasłabł jeden ze strajkujących górników z Budryka

Zasłabł jeden z górników prowadzących strajk okupacyjny pod ziemią w kopalni Budryk. Karetka zabrała go do szpitala.

O brak zainteresowania tymi, którzy protestują pod ziemią górnicy oskarżają prezesa kopalni - podała IAR.

Piotr Bojarski wyjaśnia, że górnicy nie wpuścili lekarza na dół i nie zgłaszali żadnych dolegliwości. Prezes dodaje, że nie mogą mieć więc pretensji do zarządu a do tych, którzy zorganizowali strajk na dole. - Nikt przecież nie każe tym górnikom siedzieć pod ziemią. To ludzie dorośli i powinni sobie zdawać sprawę z tego, że kopalnia to nie plac zabaw ani sanatorium, czy plaża, na której można leżeć - mówi Bojarski. I jak dodaje lekarz zjedzie do górników dzisiaj i jeżeli wyrażą zgodę to ich przebada.

Górnicy domagają się rozmów w sprawie podwyżek płac. Chcieliby zarabiać o 600 złotych więcej. Jak mówi prezes kopalni wobec takiego zachowania strajkujących rozmów nie będzie. Protest 700 metrów pod ziemią kontynuuje około 260 osób.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.