Zasłabł drugi górnik protestujący w Budryku

Drugi górnik z protestujących na poziomie 700 m w kopalni Budryk w Ornontowicach zakończył w sobotę protest z powodów zdrowotnych - poinformował lider Związku Zawodowego Kadra w kopalni Grzegorz Bednarski.

Mężczyzna wieczorem stracił przytomność i został wywieziony na powierzchnię, gdzie czekała na niego karetka.

Wcześniej w sobotę zasłabł inny górnik protestujący pod ziemią. Trafił do szpitala z podejrzeniem ataku wyrostka robaczkowego. Do protestujących zjechał w sobotę lekarz. Organizatorzy protestu obawiają się kolejnych zasłabnięć. 

Według niego w akcji uczestniczy w sobotę wieczorem 263 górników. W opinii zarządu kopalni protest ma charakter rotacyjny i w sobotę po południu pod ziemią strajkowało tylko ok. 120 osób.

Kilkadziesiąt osób - głównie żon protestujących górników i ich dzieci - przyszło w sobotę po południu przed kopalnię, by zamanifestować swoje poparcie dla górników. Kobiety zapaliły pod bramą zakładu znicze. Po jej drugiej stronie stali górnicy. \"Popieramy!\", \"Kochamy Was\" - skandowały kobiety, a górnicy w odpowiedzi \"Dziękujemy!\".

Trzy dni temu protest przeniósł się pod ziemię i górnicy protestują na poziomie 700 m. Strajkujący skarżyli się na zimno. W miejscu protestu jest - jak mówią - tylko kilka stopni, a brakowało im koców. W sobotę m.in. związkowcy z Sierpnia’80 z innych zakładów dowieźli kolegom koce. Koce i śpiwory przyniosły też rodziny. Nie brakuje również żywności.

Jak poinformował w sobotę rzecznik kopalni Mirosław Kwiatkowski, zarząd kopalni nie planuje w weekend rozmów z protestującymi górnikami.

Strajkujący deklarują, że nie wyjadą z dołu do momentu zawarcia satysfakcjonującego ich porozumienia płacowego. Zarząd powtarza, że sytuacja ekonomiczna nie pozwala na złożenie strajkującej załodze propozycji finansowych innych niż te, które już otrzymała. Prezes kopalni podkreślił, że aktualne są propozycje wzrostu płac podawane wcześniej w czasie negocjacji.

Protest w Budryku, uważany przez pracodawcę za nielegalny, prowadzą 4 z dziewięciu działających tam związków: Sierpień 80, Kadra, Jedność Pracowników Budryka i Związek Zawodowy Ratowników Górniczych. Nie zgadzają się na wynegocjowane we wrześniu, a dwukrotnie odrzucone w referendum przez załogę, warunki płacowe przyłączenia kopalni do Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Pozostałe związki akceptują porozumienie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ma 15 lat i fotografuje kopalnie. Właśnie odwiedził KWK Murcki-Staszic

Mickael Pantin - młody francuski fotograf, autor projektu "Industry revealed" odwiedził w tym tygodniu KWK Murcki-Staszic. Swoje prace wielokrotnie już pokazywał na wystawach.

Prawda jest gorzka. Górnictwo kojarzy się przede wszystkim z degradacją terenów i szkodami

– Gospodarka bez surowców nie ma szans na przetrwanie. Tę prawdę należy propagować i prowadzić ustawiczny dialog ze społeczeństwem na rzecz bezpieczeństwa surowcowego kraju – takie wnioski płyną z tegorocznej konferencji „Przyszłość terenów pogórniczych”, zorganizowanej przez Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy, Wyższy Urząd Górniczy i Uniwersytet Śląski.

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

KGHM zamierza zbudować pierwszą w Polsce kopalnię polihalitu

KGHM Polska Miedź planuje budowę pierwszej w Polsce kopalni polihalitu w rejonie Zatoki Puckiej. Według przedstawicieli spółki realizacja inwestycji może mieć znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Europy.