Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.24 PLN (-4.45%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.60 PLN (+2.72%)

ORLEN S.A.

130.38 PLN (-1.97%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.67 PLN (-0.65%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.44 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

24.98 PLN (+1.46%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.40 PLN (-4.00%)

Złoto

4 790.57 USD (+1.87%)

Srebro

75.66 USD (+0.17%)

Ropa naftowa

101.67 USD (-1.86%)

Gaz ziemny

2.83 USD (-1.56%)

Miedź

5.62 USD (-0.51%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

32.24 PLN (-4.45%)

KGHM Polska Miedź S.A.

286.60 PLN (+2.72%)

ORLEN S.A.

130.38 PLN (-1.97%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.67 PLN (-0.65%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.44 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

24.98 PLN (+1.46%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.40 PLN (-4.00%)

Złoto

4 790.57 USD (+1.87%)

Srebro

75.66 USD (+0.17%)

Ropa naftowa

101.67 USD (-1.86%)

Gaz ziemny

2.83 USD (-1.56%)

Miedź

5.62 USD (-0.51%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Zaskakujący (a może nie) raport

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Budownictwo podziemne to dziś nie „robota towarzysząca”, tylko rdzeń transformacji górnictwa - podkreślają eksperci od górnictwa

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Nieco ponad tydzień temu w kopalni Rydułtowy-Anna zginął 42-letni górnik. W drugim tygodniu kwietnia w kopalni Budryk w Ornontowicach podczas prac przy głębieniu szybu zginął 29-letni nadgórnik, a kilka dni wcześniej pracownik kopalni Sobieski. To tylko część osób, które pracując w polskim górnictwie, poniosły śmierć w tym roku.

Nikt nie kwestionuje faktu, że praca pod ziemią jest niebezpieczna. Każdy, kto choćby turystycznie zjechał na dół, wie, że panujące tam warunki mogą w każdym momencie spowodować uszczerbek na zdrowiu. Czasem to kwestia nieostrożności, a czasem zwyczajnie działania nieprzyjaznej natury. Pozytywnym zaskoczeniem może więc być raport, który badała niedawno Rada Ochrony Pracy przy Sejmie RP.

Piąte miejsce
Raport, o którym mowa, to przygotowany przez Państwową Inspekcję Pracy dokument "Badanie okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz kontrole skuteczności stosowania środków zapobiegających tym wypadkom".

Pod tym obszernym tytułem kryje się kilkunastostronicowe opracowanie, pokazujące dokładne dane nt. wypadków przy pracy w Polsce w 2012 r.

Jedną z części dokumentu, które najmocniej rzucają się w oczy czytającemu, jest ranking (choć to może nieco niefortunne słowo): "Poszkodowani w wypadkach śmiertelnych wg zawodów". Górnicy znaleźli się tam na miejscu 5. i okazuje się, że ofiary śmiertelne tej grupy to jedynie 5 proc. wszystkich poszkodowanych w zestawieniu.

- Najwięcej poszkodowanych w wypadkach (wszystkich - red.) badanych przez PIP pracowało w zakładach przetwórstwa przemysłowego (32,9 proc.) oraz w branży budowlanej (27,9 proc.). Natomiast najwięcej poszkodowanych śmiertelnie odnotowano w budownictwie (34,4 proc.). W przetwórstwie przemysłowym (15,3 proc. poszkodowanych śmiertelnie) najbardziej niebezpieczne działy to: produkcja metalowych wyrobów gotowych, produkcja maszyn i urządzeń oraz produkcja metali - czytamy w raporcie.

Niepokojące jest to, że wśród przyczyn wypadków ustalonych przez inspektorów PIP dominowały przyczyny ludzkie (47,83 proc.), a następnie organizacyjne (41,12 proc.) oraz techniczne (11,05 proc.).

Czynnik ludzki
Pośród przyczyn ludzkich PIP wymienia (w największej liczbie przypadków): niewłaściwe, samowolne zachowanie się pracownika, w tym: przechodzenie, przejeżdżanie lub przebywanie w miejscach niedozwolonych; wejście, wjechanie w obszar zagrożony bez upewnienia się, czy nie jest to niebezpieczne, a także niewłaściwe posługiwanie się czynnikiem materialnym (np. niewłaściwe uchwycenie narzędzi, wykonywanie pracy niewłaściwymi narzędziami).

Potwierdzając dane WUG
Kwestię udziału przyczyn ludzkich w wypadkach sygnalizował już w zeszłym roku Wyższy Urząd Górniczy. Urząd zauważył wówczas, że branża wydobywcza zaczyna się upodabniać do innych gałęzi przemysłu rosnącą rolą czynnika ludzkiego wśród przyczyn wypadków.

- Z analiz wypadkowości w kopalniach węgla kamiennego wynika, że ok. 70 proc. wszystkich wypadków jest efektem błędów popełnianych przez pracowników i ich przełożonych, zaniedbań obowiązków, postępowania niezgodnego z normami bezpieczeństwa oraz świadomie podejmowanego ryzyka - apelował wówczas prezes WUG Piotr Litwa.

Jaka zatem konkluzja płynie z przeanalizowania tych wszystkich faktów? Z jednej strony optymizmem napawa to, że branża górnicza nie znajduje się w czołówce zawodów zagrażających ludzkiemu życiu, z drugiej jednak strony, jeśli 28 ofiar śmiertelnych w ciągu roku nie jest liczbą, która skutkowałaby przynależnością branży do tej czołówki, oznacza to, że wypadki śmiertelne przy pracy w naszym kraju nie są zjawiskami incydentalnymi. Dokładając do tego wszystkiego fakt, że dominującą przyczyną ich powstawania jest czynnik ludzki, nietrudno przyznać, że niezależnie od tego, ile raportów i apeli wystosują organa nadzoru, decydującym ogniwem w walce o zmniejszanie tych statystyk finalnie pozostaje każdy z nas.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zarządca autostrady A4 Katowice-Kraków: Podwyżka opłat za przejazd nie odzwierciedla kosztów

Wprowadzana od 1 kwietnia podwyżka opłat za przejazd płatnym odcinkiem autostrady A4 Katowice-Kraków nie odzwierciedla w pełni realnego wzrostu kosztów - napisał w rozesłanym we wtorek oświadczeniu zarządca koncesyjnego odcinka A4, spółka Stalexport Autostrada Małopolska.

Złoto w dół, węgiel w górę!

Cena węgla w portach ARA w marcu sięgnęła już prawie 135 USD za tonę. Złoto oraz inne metale szlachetne – srebro, pallad i platyna zaliczyły z kolei w marcu mocne spadki.

ETS nie jest zły, ale skorygować go warto, by nie przejadać dochodów

System EU ETS nie jest zły, ale wymaga korekty. W związku z planowaną rewizją unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, Instrat – przedstawia propozycje zmian i obala mity narosłe wokół niego. ETS był fundamentem unijnej polityki klimatycznej, jednak wymaga usprawnień, rekalibracji i lepszego zarządzania, aby spełnić zakładane cele.

Prezes ARP: Rozmowy z KGHM o kredycie kupieckim dla Fabryki Przewodów Energetycznych w Będzinie

Fabryka Przewodów Energetycznych w Będzinie ma zamówienia na 100 mln zł, ale potrzebuje dodatkowego kapitału, by odzyskać płynność i móc je realizować - wskazał prezes ARP Bartłomiej Babuśka. Dodał, że trwają rozmowy z KGHM o kredycie kupieckim dla FPE Będzin - kluczowego dostawcy dla energetyki i kolei.