Zarząd Orlenu na loty prywatnymi samolotami wydał pół miliona euro

fot: ARC/Andrzej Bęben

Największe obroty odnotowywał PKN ORLEN

fot: ARC/Andrzej Bęben

- Tylko w 2022 roku zarząd Orlenu wydał ponad pół miliona euro na loty prywatnymi samolotami - poinformował w poniedziałek minister aktywów państwowych Borys Budka. Dodał, że w listopadzie ub.r. wdano też 400 tys. zł na wyjazd na wyścig Formuły 1 w USA.

Szef MAP mówiąc o kontrolach w Orlenie na antenie Polsat News ocenił, że informacje jakie docierają ze spółki są porażające. Przypomniał m.in. informację z ubiegłego tygodnia, że kiedy Orlen musiał zrobić odpisy na ponad 1,6 mld zł na nietrafione chybione inwestycje.

W środę Orlen poinformował, że w związku z utraceniem przez Orlen Trading Switzerland 1,6 mld zł przedpłat za niedostarczoną ropę i małym prawdopodobieństwem odzyskania pieniędzy dokona stosownego odpisu w wynikach finansowych za 2023 r. Potem w piątek spółka przekazała, że wobec niskiego prawdopodobieństwa odzyskania przez OTS środków pieniężnych, które uiściła ona tytułem przedpłat na poczet zakupu ropy oraz produktów ropopochodnych, Orlen ocenił że posiadane przez niego należności z tytułu cash pool od Spółki Zależnej (OTS) w kwocie 1,3 mld zł. Wyjaśniono, że różnica w kwocie 0,3 mld zł pomiędzy odpisem ujętym w skonsolidowanym sprawozdaniu Grupy Orlen w wysokości 1,6 mld zł, a odpisem ujętym w jednostkowym sprawozdaniu Orlen w kwocie 1,3 mld zł wynika z tego, że OTS posiada aktywa obrotowe netto m.in. środków pieniężnych, zapasów i należności obrotowych z których Spółka Zależna (OTS) jest w stanie pokryć pozostałe zobowiązania z tytułu cash pool wobec ORLEN SA.

- To Obajtek (Daniel Obajtek - b. prezes Orlenu) i jego ludzie stworzyli spółkę w Szwajcarii pomimo ostrzeżeń polskich służb. Zatrudniono tam człowieka, który ma bardzo złą przeszłość, przed którym ostrzegały nawet amerykańskie służby. To jest wyjątkowa hipokryzja Obajtka, że dzisiaj próbuje się odciąć od tej decyzji. Mam nadzieję, że za to również odpowie przed sądem. Za to co się działo (...) w Orlenie - dodał Borys Budka.

Minister poinformował, że z niektórych dokumentów wynika, że pan Obajtek i jego koledzy z zarządu nie potrafili latać rejsowymi samolotami, tylko musieli wynajmować prywatne jety.

- Tylko w 2022 r. zarząd Orlenu wylatał ponad 0,5 mln euro na prywatne loty - powiedział minister.

Według Budki to pokazuje skalę absolutnego rozpasania, traktowania Polski jak prywatnego folwarku.

Dopytywany, czy w związku z tymi lotami mogą pojawić się prokuratorskie zarzuty wobec daniela Obajtka, szef MAP wskazał, że jest to kwestia odpowiedzialności cywilnej.

Polityk dodał, że w listopadzie ub.r. po wyborach, grupa ludzi z Orlenu poleciała sobie do USA na Formułę 1.

- Blisko 400 tys. zł za to zapłacono. Najlepsze hotele, najdroższe restauracje. To pokazuje, że traktowali polskiego czempiona, spółkę giełdową, tak jak prywatny folwark - powiedział.

W ubiegłym tygodniu były członek zarządu Orlenu Michał Róg ocenił, że przyczyną problemów z kontraktami na ropę dla Orlen Trading Switzerland była zmiana zarządu tej spółki w lutym 2024 roku. W jego ocenie Orlen miał świadomość ryzyka finansowo-biznesowego z tym związanego, a nowy zarząd OTS mógł narazić spółkę na straty.

Biuro prasowe Orlenu poinformowało PAP Biznes w czwartek, że Orlen Trading Switzerland, spółka zależna z grupy Orlen, wypłaciła około 1,6 mld zł zaliczek bez zastosowania zabezpieczeń, które trafiły do podmiotów, z którymi Orlen nigdy wcześniej nie współpracował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.