Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.30 PLN (-1.67%)

KGHM Polska Miedź S.A.

302.80 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

132.92 PLN (+0.58%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-1.43%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.47 PLN (+1.63%)

Enea S.A.

22.00 PLN (+0.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.25 PLN (+1.00%)

Złoto

4 635.44 USD (+1.77%)

Srebro

74.18 USD (+3.41%)

Ropa naftowa

110.98 USD (-0.17%)

Gaz ziemny

2.77 USD (+4.45%)

Miedź

6.02 USD (+1.52%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.30 PLN (-1.67%)

KGHM Polska Miedź S.A.

302.80 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

132.92 PLN (+0.58%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.65 PLN (-1.43%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.47 PLN (+1.63%)

Enea S.A.

22.00 PLN (+0.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

25.25 PLN (+1.00%)

Złoto

4 635.44 USD (+1.77%)

Srebro

74.18 USD (+3.41%)

Ropa naftowa

110.98 USD (-0.17%)

Gaz ziemny

2.77 USD (+4.45%)

Miedź

6.02 USD (+1.52%)

Węgiel kamienny

115.15 USD (+3.79%)

Pisaliśmy 30 lat temu: Związkowcy byli dość odporni na argumenty, łączące materialne powodzenie pracowników z ekonomicznym położeniem spółki

1736078097 tgnr1z1995

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

Okładka 1 numeru TG w 1995 r.

fot: Śląska Biblioteka Cyfrowa

W 2024 r. minęło 30 lat od założenia „Trybuny Górniczej”. Naszym Czytelnikom co tydzień przypominaliśmy najciekawsze fragmenty tekstów, które w tygodniku publikowane były dokładnie 30 lat temu. Również w tym roku zapraszamy do lektury tekstów, które ukazały się w TG przed 30 laty, czyli w 1995 r.

5 stycznia 1995 r. ukazał się 1 numer „Trybuny Górniczej”. Czołówkowy tekst miał tytuł „Ekologiczne rygory” i dotyczył sytuacji w Nadwiślańskiej Spółce Węglowej. - W spotkaniu w kopalni Ziemowit podsekretarz stanu w ministerstwie przemysłu i handlu, Herbert Gabryś i prezes zarządu Nadwiślańskiej Spółki Węglowej, Jerzy Chowaniec usiedli łokieć w łokieć z naturalnymi adwersarzami - liderami związkowymi z kopalń koncernu – pisał nasz dziennikarz. - Oprócz prywatyzacyjnych grymasów związkowcy nade wszystko krzywili się naprawdę, że zarobki w kopalniach NSW są relatywnie najniższe w całym górnictwie węglowym. Zarazem byli dość odporni na argumenty, łączące materialne powodzenie pracowników z ekonomicznym położeniem spółki – można przeczytać w tekście.

Z materiału wynikało, że koncern posiada osobliwą strukturę kosztów, w której obciążenia stałe sięgają aż 80 proc. Niebywale istotną pozycją są wśród nich opłaty i kary ekologiczne, związane głównie ze zrzucaniem do Wisły i Odry ogromnych ilości słonych wód. W 1995 r. miały one sięgnąć 270 mln (nowych) złotych, windując koszt produkcji 1 tony węgla o przeszło 10 złotych. - Zarazem kopalnie spółki „sycą” rynek stosunkowo kiepskim paliwem i ta jakość znajduje negatywne odzwierciedlenie w cenie. Wiceminister Gabryś obstawał przy respektowaniu prawa, czyli konieczności poddawania się spółki ekologicznym rygorom. Zarazem jednak przyrzekł, że lada dzień będzie zabiegał u ministra ochrony środowiska o to, by miliony „topione” przez koncern w ekologiczne opłaty, mogły być obracane w inwestycje, służące likwidowaniu solnej zgryzoty - pisaliśmy w pierwszym w 1995 r. numerze gazety.

W krótkim tekście informowaliśmy, że Katowicki Holding Węglowy kontynuuje dobrą passę swojej działalności. W 1994 r. wydobycie węgła w Holdingu wyniosło 24.578 tys. t i było o prawie milion ton większe niż w 1993 r. Udział eksportu w całości sprzedaży węgla wzrósł z 4658 tys. t, czyli 19,8 proc. w roku 1993 do 5648 tys. t, czyli 23,6 proc, w roku 1994.

Spośród kopalń Katowickiego Holdingu Węglowego największy wzrost wydobycia osiągnęły kopalnie Śląsk - średnio o 1799 t/dobę, tj. o 122,9 proc. Nieznaczny spadek wydobycia zanotowano natomiast w kopalniach Kleofas, Wujek i Mysłowice.

Obok dobrych wyników w dziedzinie produkcji i sprzedamy węgla odnotowano również wyraźną poprawę stanu BHP w kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego, gdyż w 1994 r. było o 351 wypadków mniej niż w roku 1993.

„Żeby maszyna pracowała” - brzmiał tytuł jednego z naszych tekstów o Zabrzańskich Zakładach Naprawczych. - Fachowcy od maszyn, głównie mechanicy, towarzyszyli polskiemu górnictwu na wszystkich powojennych etapach, a Zabrze przez wiele lat było wręcz symbolem górnictwa. Zakłady Naprawcze ulokowane w sąsiedztwie KWK Makoszowy, można rzec, w cieniu lasku Guido, jak stanęły w 1947 r., tak stoją. Ale ludzie pracujący tutaj nabrali olbrzymiego doświadczenia i z upływem czasu pokonywali cały szereg progów. Najtrudniejszy, najwyższy, dla niektórych przedsiębiorstw usługowych pracujących na rzecz kopalń zabójczy, wyrósł przed firmą kilka lat temu, w momencie załamania krajowego górnictwa. Nie regulowane rachunki za naprawy, organizacyjny i chaos i depresja mogły doprowadzić do upadku. W Zabrzańskich Zakładach Naprawczych krach nie nastąpił, a więcej oznak przemawia za tym, że firma ma duże szanse rozwoju - pisaliśmy. W 1995 r. zakład zatrudniał aż 1077 fachowców.

Jeden z tekstów tym wydaniu TG miał tytuł „Droga chwila lekkomyślności”. Pisaliśmy w nim: „13 grudnia ruszyła w Sierszy kolejna ściana – 614. Zakończono wydobycie na 613 w oddziale G VI. Dużo tych trzynastek, a górnicy choć niechętnie, to jednak przyznają, ze są przesądni”. W tekście przypomnieliśmy, że kilkanaście dni wcześniej na jednej ze ścian w tym pokładzie rozegrał się dramat. 2 grudnia o 3.20 podczas rabunku obudowy zginął 39-letni górnik. W 1994 r. był to 32. wypadek śmiertelny w kopalniach. W całym górnictwie zdarzyło się ich 50. - I choć każdy z nich uznać trzeba za porażkę, to statystyki wykazują, ze generalnie miniony rok należy ocenić jako bezpieczny. Ten wypadek, który miał miejsce w grudniu to pierwszy od kilku lat wypadek śmiertelny w kopalni Siersza – informowaliśmy.

W specjalnej rubryce „Kęsy i miał” pisaliśmy z kolei: „Nowy rząd RPA chciałby ustanowić bogactwa naturalne Południowej Afryki własnością ogólnonarodową zarządzana przez państwo, tak jak to w wielu krajach świata (w tym w Europie). Jak dotąd, w RPA funkcjonuje w przeważającej mierze podejście anglosaskie sankcjonujące prywatną własność złóż. Podniosły się już glosy sprzeciwu firm górniczych i chyba sprawa zakończy się kompromisem”.

W rubryce „Górnicza statystyka” podaliśmy, że od początku roku do 3 stycznia wydobyto 1 080 464 t węgla (plan zakładał 1 107 872 t); w tym okresie wyeksportowano 249 139 t, a na zwałach zalegało 1 032 939 t węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W kwietniu mieszkania podrożały

Ceny mieszkań deweloperskich wzrosły w kwietniu rok do roku we wszystkich siedmiu głównych miastach w Polsce, a średnia cena w Warszawie zbliża się do 20 tys. zł za mkw. - wynika ze wstępnych danych Otodom. Eksperci zwrócili uwagę, że różnice cenowe między metropoliami są coraz większe.

Oto nowe Rafako. W jego halach będzie produkowany Jelcz

W Raciborzu podpisano list intencyjny i porozumienie dzierżawy majątku po Rafako. To wyznaczenie nowego kierunku dla poprzemysłowych aktywów regionu.

Sejm odrzucił wniosek o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski

Sejm odrzucił w czwartek wniosek posłów PiS i Konfederacji o odwołanie ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Przeciw wotum nieufności głosowali posłowie koalicji, z wyjątkiem trójki, która nie wzięła udziału w głosowaniu i posła Polski 2050, który był za odwołaniem ministry.

Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...

Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.