Zaproszenie dla bocianów

+7 Zobacz galerię

Galeria
(10 zdjęć)

Niecodzienne bocianie gniazdo pojawiło się we wtorek na drzewie opodal Zespołu Szkół Zawodowych nr 3 im. Adama Kocura w Katowicach-Janowie. Niecodzienne, ponieważ uwiły je nie same ptaki, lecz... uczniowie, kształcącego przyszłych górników, tutejszego Technikum nr 14.

W ramach zajęć praktycznych sporządzili nie tylko stalową konstrukcję gniazda, lecz dosłownie zastąpili bociany, moszcząc je, przypominającą autentyczne gałęzie i trawy, wykładką. Ba, na obrzeżu zostało opryskane na biało, aby robiło wrażenie od dawna zasiedziałego.

- Największy problem stanowiło usadowienie znacznych rozmiarów i sporo ważącego gniazda kilkanaście metrów nad ziemią. Z pomocą - podsyłając podnośnik z koszem i dźwig - przyszła kopalnia ,,Wieczorek\" i firma Trans-Jan - powiedział Henryk Jurowicz, kierownik warsztatów szkolnych w janowskiej czternastce.

Bociany pomału wracają w okolice Janowa. Gniazdo przy szkole ma je zachęcić do osiedlenia przy Szopienickiej.

- O ile eksperyment się powiedzie, to przygotujemy następne - zapowiada Jurowicz.

W galerii: Zakładanie bocianego gniazda (zdjęcia: Zbigniew Turski)


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.