Zapłacili prawie dwieście milionów złotych i chcą podnieść atrakcyjność turystyczną Tatr oraz Beskidów

fot: Krystian Krawczyk

Fundusz FIZAN zapłacił 176,7 mln zł za 99,77 proc. akcji Polskich Kolei Linowych, właściciela m.in. kolejek na Kasprowy Wierch i Gubałówkę

fot: Krystian Krawczyk

176,7 mln zł zapłacił Fundusz FIZAN - którego częścią portfela inwestycyjnego zarządza PFR - za 99,77 proc. akcji Polskich Kolei Linowych - poinformował zarząd spółki PKL, do której należą, m.in. kolejka linowa na Kasprowy Wierch czy kolejka linowo terenowa na Gubałówkę.

Polski Fundusz Rozwoju 9 października 2018 r. ogłosił zakup akcji PKL. Kwota transakcji nie została ujawniona. Na transakcję potrzebna była zgoda UOKiK, dlatego Fundusz złożył do tego urzędu wniosek o przejęcie kontroli nad spółką Altura z siedzibą w Luksemburgu, która posiadała 99,77 proc. akcji kolejek. Resztę akcji mają podhalańskie samorządy na czele z Zakopanem.

"Jak poinformował Zarząd PKL kwota zapłacona przez Fundusz za pośrednie nabycie 99,77 proc. akcji PKL, po odjęciu kwot wynikających z umowy nabycia akcji, w szczególności wartości długu netto Altura, a więc spółki celowej do transakcji, wyniosła 176,7 mln zł. Z kolei wartość nabywanych akcji PKL uwzględniająca dług netto Spółki wyniosła 417,3 mln zł" - podał zarząd PKL.

W komunikacie zarząd PKL podkreślił, że nowy właściciel spółki "przyczyni się do jej dynamicznego rozwoju, w szczególności poprzez realizację inwestycji wzmacniających infrastrukturę PKL, co podniesie atrakcyjność turystyczną Tatr i Beskidów" i będzie z korzyścią dla lokalnej społeczności.

 - Zakładamy ponad 10-procentową stopę zwrotu z inwestycji w spółce Polskie Koleje Linowe - ocenił dla PAP prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys. Dodał, że transakcja finansowana jest głównie przez konsorcjum banków, a środki zaangażowane przez fundusz infrastrukturalny PFR to 176,7 mln zł.

- PKL na wniosek Polskiego Funduszu Rozwoju przekazał do publicznej wiadomości cenę transakcji. PFR ze względu na obowiązującą klauzulę poufności oraz samą strukturę transakcji nie mógł tego wcześniej zrobić - wyjaśnił w poniedziałek Borys.

Szef PFR dodał, że inwestycję ws. PKL zawarto "na bardzo atrakcyjnych dla PFR warunkach".

- Spółka ma wysokie i rosnące wyniki finansowe w kwocie ponad 50 mln zł zysku EBITDA rocznie. Przy wycenie spółki na poziomie 417 mln zł, wysoka rentowność zapewnia zwrot z inwestycji w ciągu około siedmiu lat - przekazał.

Jak dodał, "transakcja finansowana jest głównie przez konsorcjum banków, a środki zaangażowane przez fundusz infrastrukturalny PFR to znacznie mniejsza kwota wynosząca 176,7 mln zł".

- Zakładamy ponad 10-procentową stopę zwrotu z inwestycji w PKL - ocenił.

Zakup akcji PKL Polski Fundusz Rozwoju ogłosił 9 października 2018 r. Na transakcję potrzebna była zgoda UOKiK, dlatego Fundusz złożył do tego urzędu wniosek o przejęcie kontroli nad spółką Altura z siedzibą w Luksemburgu, która posiadała 99,77 proc. akcji kolejek. Resztę akcji mają podhalańskie samorządy na czele z Zakopanem.

Jak poinformował zarząd PKL w przesłanym w poniedziałek PAP komunikacie, kwota zapłacona przez Fundusz FIZAN "za pośrednie nabycie 99,77 proc. akcji PKL, po odjęciu kwot wynikających z umowy nabycia akcji, w szczególności wartości długu netto Altura, a więc spółki celowej do transakcji, wyniosła 176,7 mln zł".

- Z kolei wartość nabywanych akcji PKL, uwzględniająca dług netto Spółki wyniosła 417,3 mln zł - podał zarząd PKL.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

20. Marsz Autonomii z poparciem dla języka śląskiego

W sobotę, 11 lipca, jubileuszowy Marsz Autonomii przejdzie ulicami Katowic.