To zdecydowanie największy turniej w tej dyscyplinie sportu w naszym kraju i jeden z największych i najbardziej prestiżowych na świecie. Jego organizatorem, wspólnie z Polskim Związkiem Zapaśniczym, jest Olimpia-Siła Mysłowice, klub, który znów zaczyna się liczyć na sportowej mapie kraju.
Jeśli impreza zostanie sprawnie przeprowadzona, Mysłowice mogą liczyć na kolejny przydział. W przyszłym roku miasto – znane dotąd ze świetnej organizacji turniejów siatkówki plażowej – miałoby szansę na organizację mistrzostw Europy lub świata w zapasach klasycznych.
– To na razie tylko spekulacje, ale nie widzę problemu. Potrafimy organizować imprezy, za które jesteśmy przez wszystkich chwaleni. Chociażby mistrzostwa świata w siatkówce plażowej – przypomina prezes mysłowickiego klubu, Ewelina Muzyk-Dzieża.
Memoriał Pytlasińskiego zostanie rozegrany w bardzo dogodnym terminie dla jego uczestników, albowiem miesiąc później odbędą się w duńskim Herning mistrzostwa świata. „Pytlasiński” będzie więc jednym z ostatnich sprawdzianów formy przed startem w Danii dla naszej i światowej czołówki. Nic dziwnego, że obsada mysłowickiej imprezy robi duże wrażenie, na matach hali MOSiR ujrzymy około 150 zawodników z 19 krajów, m.in. z Rosji, Gruzji, Ukrainy, Bułgarii, USA, Azerbejdżanu i Iranu. Szczególnie poważnie zawody potraktował szkoleniowiec reprezentacji Rosji.
– Do Polski zabieram najlepszych zapaśników, głównie aktualnych mistrzów Rosji – zapowiadał jeszcze w czerwcu trener „Sbornej”, 5-krotny mistrz świata, Goga Koguashvili, który swojego zdania nigdy nie zmienia.
Nasi kibice już mogą sobie ostrzyć zęby na twarde walki Polaków z najlepszymi zapaśnikami świata. Na kogo z polskiej kadry możemy szczególnie liczyć? Przede wszystkim na aktualnych wicemistrzów Europy z Wilna, czyli Mariusza Łosia i Edwarda Bersigjana. Ponadto szkoleniowiec kadry, Ryszard Wolny ma nadzieję, że wreszcie odżyje Artur Michalkiewicz, mistrz Europy z 2006 r. i olimpijczyk z Pekinu. Ostatnie dwa sezony Michalkiewicz miał raczej nieudane, ale sam zawodnik zapowiada, że w Mysłowicach powalczy o zwycięstwo w swojej kategorii. Kibice liczą ponadto na dobry występ innego olimpijczyka z Pekinu, piątego zapaśnika mistrzostw świata sprzed dwóch lat, Juliana Kwita.
– Trener Wolny przywozi do Mysłowic po trzech, czterech najlepszych zawodników w każdej kategorii wagowej. Emocje mamy więc gwarantowane – zapewnia Eugeniusz Brzóska, wiceprezes mysłowickiego klubu.
Do sukcesu organizacyjnego Memoriału Pytlasińskiego, o który jesteśmy raczej spokojni, dobrze byłoby dołożyć sukces sportowy. Na pewno nie będzie on jednak dziełem zapaśnika gospodarzy, albowiem mysłowiczanie skupiają się głównie na pracy z młodzieżą i trener kadry zaprezentuje w zawodach głównie tych zawodników, którzy mają szanse startu w mistrzostwach świata. Przypomnijmy tylko, że ostatni sukces Siły to złoty medal mistrzostw Polski Dariusza Przystolika w 1993 r.
– Podczas ubiegłorocznego Memoriału Pytlasińskiego Polacy wygrali w dwóch kategoriach wagowych, zaś w klasyfikacji drużynowej zajęli czwarte miejsce. Cieszyłabym się, gdybyśmy teraz powtórzyli ten wynik. Będzie jednak bardzo ciężko, albowiem obsada turnieju jest bardzo mocna – zaznacza Ewelina Muzyk-Dzieża.
Najpierw wydobywano węgiel, potem założono park
Rezerwat „Segiet”, Suchogórski Labirynt Skalny, Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Żabie Doły” czy Park Miejski im. hm. Franciszka Kachla. Co łączy te cenne obszary przyrodnicze w Bytomiu? Każdy z nich powstał na terenach, gdzie wydobywano ważne dla gospodarki surowce mineralne.