Pewien roztargniony mężczyzna w porannym pośpiechu zatrzasnął kluczyki w samochodzie, a wraz z nimi dwójkę małych dzieci. Przechodzący obok sąsiad, widząc miotającego się wokół samochodu roztrzepańca, zapytał:
- A masz zapasowy komplet?
- Tak, dwóch synów, ale z inną kobietą...
Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?
Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie.