Zaostrza się strajk w kopalni Budryk
Rzecznik spółki, Mirosław Kwiatkowski zapowiada, że dyrekcja kopalni nie rozpocznie negocjacji, dopóki górnicy nie przerwą trwającego od poniedziałku strajku - podala Informacyjna Agencja Radiowa.
Przewodniczący tamtejszego związku zawodowego Kadra Grzegorz Bednarski powiedział, że górnicy są już bardzo zdesperowani. Twierdzi, że strajku nie mogą przerwać, bo - jak podkreśla - \"wszystko za daleko poszło\". Wyraził obawy, że protest może się przerodzić w dziki strajk i wtedy związki stracą nad nim kontrolę. Zaznaczył, że nastroje wśród protestujących są z dnia na dzień coraz bardziej radykalne.
Przed kopalnią pikietowało także blisko 250 ratowników górniczych, których związek jest w sporze zbiorowym z dyrekcją. Protestowali przeciwko lekceważeniu zasad bezpieczeństwa pracy oraz łamaniu praw pracowniczych i związkowych, co - ich zdaniem - ma miejsce w kopalni.