Zanam-Legmet współpracuje z Politechniką Wrocławską

Rusinski eugeniusz polit wrocl prorektor

fot: Politechnika Wrocławska

Przyszłość to automatyzacja - mówi prof. Eugeniusz Rusiński

fot: Politechnika Wrocławska

Od ponad dwudziestu lat Politechnika Wrocławska wspólpracuje podtrzymuje kontakty z firmami Polskiej Miedzi. Szczególne znaczenie ma jej współdziałanie z Dolnośląska Fabryka Maszyn Zanam-Legmet.

Zarówno w zakładzie w Polkowicach jak i w Legnicy pracuje wielu absolwentów Politechniki Wrocławskiej. Ich kontakt z fabryką często zaczyna się jeszcze podczas studiów.

Żacy z „miedzi”

- Co roku powstaje do kilku prac dyplomowych, związanych z konkretną maszyną, technologią, bądź po prostu ze spółką Zanam-Legmet – mówi prof. Eugeniusz Rusiński, prorektor ds. badań naukowych i współpracy z gospodarką Politechniki Wrocławskiej.

Autorzy to głównie studenci z rejonu Zagłębia Miedziowego. Korzyści są obustronne. Student zdobywa praktyczną wiedzę, a firma może wzbogacić się o opracowania dotyczące konkretnych problemów. W ten sposób nawet jeśli świeżo upieczeni inżynierowie trafiają do polkowickiej firmy, już mają doświadczenie związane z zakładem.

Wirtualne tony

- Najczęściej zajmujemy się rozwiązywaniem skomplikowanych problemów technicznych – mówi profesor Rusiński. - Podczas pracy pod ziemią występują nieprzewidywalne sytuacje, duże obciążenia i cały czas trzeba zwiększać trwałość i wytrzymałość maszyn. Według norm górniczych operator siedzący w maszynie w przypadku zasypania skałą musi przeżyć. Ma w kabinie taką przestrzeń życiową, w której nawet podrapany czy poobijany powinien przetrwać do przybycia ekipy ratunkowej.

Szacuje się, że w ostatnich latach kilkanaście osób uratowało życie dzięki konstrukcjom powstałym przy współudziale naukowców Politechniki Wrocławskiej. To jest oczywiście efekt końcowy. Zanim do niego dojdzie trwają wielomiesięczne badania i próby. Także… wirtualne.

Wyobraźmy sobie tąpniecie z energią 190 000 J (norma zaleca minimum 90 000 J). Niespełna metrowej średnicy walec spada z wysokości kilku metrów na kabinę wozu kotwiącego SWWK-2L. Kilka ton nad głową… Operator wychodzi bez szwanku. Wszystko zgodnie z normami FOBS i ROBS. Proces jest obserwowany na ekranie komputera. Tąpnięcie było wirtualne, ale warunki wytworzono takie jak w przypadku rzeczywistego zagrożenia.

Światowa klasa

- Pierwsze maszyny z „Zanam-Legmet” miały kabiny o konstrukcji typowego zadaszenia z czterema wspierającymi „nogami” - wspomina prof. Eugeniusz Rusiński.- Dziś jest to w pełni zabudowana przestrzeń, z szybami z „plastiku” odpornego na ścieranie, o zmiennej wysokości, klimatyzacją i innymi udogodnieniami. To mercedesy w swojej klasie.

Precyzja w konstrukcji wzbudza podziw nie tylko laików. Po ewentualnym przygnieceniu przez skałę w kabinie operatora pozostaje nad głową minimum pięćdziesiąt milimetrów przestrzeni. Górnik przysypany w lipcu w ZG „Rudna”, podobnie jak i inny w czerwcu, w ZG „Polkowice-Sieroszowice” nie odnieśli poważniejszych obrażeń.

Roboty do… roboty

Konstruktorzy z „Zanam-Legmet” – Wojciech Proć i Zdzisław Kotowicz na co dzień współpracują z Politechniką Wrocławską przy konstrukcjach maszyn wiertniczych, odstawczych i załadowczych. Obok najważniejszych kwestii dotyczących bezpieczeństwa wrocławscy naukowcy współpracują z fabrycznymi specjalistami przy opracowywaniu nowoczesnych układów hydraulicznych w wiertnicach.

- Oczywiście pracujemy także nad rozwiązaniami, które dopiero zostaną wprowadzone do realizacji – mówi profesor Rusiński. – Przyszłość to automatyzacja. Dziś wysokość chodnika w kopalni miedzi to około 140 cm. Ta przestrzeń będzie coraz mniejsza, więc musimy projektować maszyny „bezzałogowe”, bo kiedyś miejsca dla operatora już po prostu nie będzie.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chorobowe a zdrowotne. Mylenie tych pojęć może sporo kosztować

Wiele osób wciąż błędnie utożsamia ubezpieczenie chorobowe z ubezpieczeniem zdrowotnym. Ta niewiedza niesie za sobą poważne ryzyko finansowe. W razie nagłej choroby możemy zostać bez prawa do płatnego zwolnienia lekarskiego. 

Gliwiczanie zamieniają plastik w monumentalną sztukę

Specjalistyczne maszyny, prasa termiczna, drukarki 3D i setki plastikowych nakrętek oraz butelki PET przynoszone bezpośrednio przez mieszkańców. Przez dwa intensywne lipcowe weekendy Centrum Edukacji Ekologicznej Przedsiębiorstwa Zagospodarowania Odpadów Sp. z o.o. w Gliwicach zamieniło się w unikalne, upcyklingowe „laboratorium” produkcyjne. Pod okiem artystki wizualnej Matyldy Sałajewskiej Gliwiczanie testowali granice tworzyw sztucznych z odzysku, tworząc elementy pod wielkoformatową instalację kinetyczną.

Zakres promocji na paliwa na stacjach Orlenu wymaga rozszerzenia? Minister nalega

Resort energii rozmawia z Orlenem na temat możliwości obniżenia cen paliw na stacjach - poinformował w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Według niego rozszerzenia wymaga zakres promocji na paliwa na stacjach koncernu.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.