fot: PAP-EPA
Trzydzieści parków elektrowni wiatrowych wybudują wkrótce Niemcy na wybrzeżu Bałtyku i Morza Północnego.
fot: PAP-EPA
Nasycenie elektrowniami wiatrowymi w Polsce należy do najniższych w Europie. Jesteśmy daleko za Niemcami, USA, Hiszpanią, Danią, Włochami, Wielką Brytanią, Holandią, Portugalią, Francją, Grecją, Szwecją i Irlandią.
Łącznie na terenie naszego kraju posadowionych jest 227 koncesjonowanych źródeł pozyskiwania energii wiatrowej. Udział generacji wiatrowej w całkowitym zużyciu energii elektrycznej z roku na rok rośnie. W 2004 było to jedynie 0,1 proc., podczas, gdy w 2006 już 0,16 proc. Plany rządowe na 2010 rok zakładają, że udział ten wzrośnie przynajmniej do 2,3 proc.. Do 2020 roku Polska ma obowiązek podwyższyć udział odnawialnych źródeł energii do 15 proc. Niemałą rolę w tym ma również odegrać energia wiatrowa.
- Od trzech lat Polska rzeczywiście podwaja ilość energii pochodzącej z wiatru - potwierdza Krzysztof Prasałek, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. - To już należy uznać za sukces. Jednak czy ten dział energetyki będzie mógł się naprawdę prężnie rozwijać, zależy teraz głównie od decyzji politycznych. Od kilku miesięcy przygotowywana jest zmiana Prawa Energetycznego, umożliwiająca odblokowanie przyłączania elektrowni wiatrowych do sieci elektroenergetycznych. Deweloperzy przygotowują kolejne projekty farm wiatrowych. Powstają też przedsiębiorstwa produkujące elementy do budowy wiatraków i one raczej nie narzekają na brak zamówień. Znajdują bowiem zbyt na zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych – tam energetyka wiatrowa rozwija się w sposób burzliwy i bez politycznych barier. Generalnie jestem optymistą i wierzę, że wkrótce te firmy będą zaopatrywały również nowe polskie elektrownie wiatrowe - tłumaczy Prasałek.
Nie tylko ekologia
Poza korzyściami ekologicznymi z pozyskiwania tego rodzaju energii, są także wymierne pożytki społeczne i gospodarcze. Chodzi głównie o niskie koszty eksploatacyjne pozyskiwania energii z wiatru, rozwój sektorów gospodarki opartych na nowych technologiach i innowacjach. Istotne są także przychody dla państwa, samorządów lokalnych. Powstawałyby również nowe miejsca pracy. Produkcja energii wiatrowej zmniejszy nasze uzależnienie od importu surowców energetycznych, a przez to wpłynie na wzrost bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Szansa na rozwój
Niewątpliwie odnawialne źródła energii powinny zainteresować również duże przedsiębiorstwa, które w swojej codziennej działalności zużywają ogromne ilości energii. A przecież takich w Polsce wciąż nie brakuje. Zanam-Legmet należy do grupy kapitałowej KGHM Polska Miedź SA, która od dawna jest zainteresowana energią odnawialną. Wszystkie spółki KGHM zużywają bowiem razem aż 3 proc. produkowanej w Polsce energii elektrycznej. Pozyskiwanie jej z wiatru byłoby więc dla nich szczególnie korzystne.
- W przyszłości chcielibyśmy zostać nie tylko dostawcą komponentów, ale również głównym realizatorem inwestycji, których celem jest budowa farm wiatrowych - mówi Jerzy Zapart, dyrektor Biura Handlu Zagranicznego Dolnośląskiej Fabryki Maszyn Zanam-Legmet.