Zamykają, bo tak wynika z unijnego prawa...

fot: Maciej Dorosiński

Spółka Energetyczna Jastrzębie została utworzona 11 października 1995 r., a jej jedynym udziałowcem jest JSW SA. Przedmiotem działalności spółki jest produkcja energii elektrycznej oraz energii cieplnej dla potrzeb przemysłowych oraz dla ludności Jastrzębia-Zdroju oraz gmin Pawłowice i Suszec.

fot: Maciej Dorosiński

Zaostrzenie stanowiska unijnych urzędników może sprawić, że rozwój tańszej, ekologicznej technologii produkcji prądu i ciepła, może zostać zahamowany. System wsparcia dla nowoczesnych i bardziej wydajnych elektrociepłowni obowiązywał do końca minionego roku, a dziś firmy wstrzymują inwestycje i wyłączają bloki.

Na początku października Jerzy Kurella, p.o. prezesa PGNiG zapowiedział, że wstrzyma kolejne inwestycje związane z kogeneracją (czyli produkcją ciepła i energii w jednym procesie technologicznym - tzw. skojarzeniu), jeśli nie będzie wsparcia na poziomie rządowym. Obecny system wsparcia oparty na żółtych i czerwonych certyfikatach został ustalony na okres pięciu lat - od 2007 r. do końca 2012 r. Ostateczny termin ich rozliczenia minął 31 marca br. Resort gospodarki chce przedłużenia wsparcia dla tej technologii do 31 marca 2015 r. na dotychczasowych zasadach.

- Polski projekt ustawy przedłużający system wsparcia na lata 2013-2015 jest w trakcie notyfikacji w Komisji Europejskiej. KE stara się przeanalizować nasz projekt pod kątem możliwości udzielenia pomocy publicznej dla tego rodzaju wsparcia. Przypomnę, że wiele lat temu, kiedy wchodził on w życie w Polsce, nie był notyfikowany. Teraz dostrzegamy pewne zaostrzenie stanowiska Komisji i pytania przesłane ostatnio do Polski zmierzają właśnie do ustalenia, czy to jest system pomocy publicznej - Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Ekspert obawia się, że decyzja KE w tej sprawie nie zapadnie w tym roku, w związku z czym nie będzie możliwości skierowania ustawy do parlamentu polskiego. W jego ocenie negatywna ocena KE w tym zakresie nie byłaby uzasadniona, ponieważ zgodnie z unijnym prawem, polski system świadectw nie angażuje środków państwowych, zatem nie jest pomocą publiczną.

- Jeśli jednak stanowisko KE będzie negatywne, projekt ustawy przedłużający system wsparcia prawdopodobnie albo będzie musiał przejść indywidualną notyfikację, albo będzie musiał być zmieniony - obawia się Jacek Szymczak.

Duże elektrociepłownie, np. powyżej 100 MW, mają szanse na zachowanie rentowności, gorsza sytuacja jest w przypadku tych mniejszych.

- Nie są realizowane inwestycje w małe i średnie źródła skojarzone. Znam przykłady kilku instalacji, które zostały wyłączone, gdy system przestał funkcjonować. Szczęśliwie w tej sytuacji dla bezpieczeństwa energetycznego powrócono do tzw. kotłów klasycznych, WR-ów, gdzie wytwarzane jest tylko ciepło. Ale ze szkodą dla środowiska, dla klientów, dla pieniędzy, które już zostały zainwestowane. Nie będzie można mówić o znacznym impulsie inwestycyjnym, jeśli system wsparcia kogeneracji nie zostanie wprowadzony w miarę szybko - zwraca uwagę Jacek Szymczak.

Podkreśla, że nie można liczyć na masowy rozwój tej technologii bez funkcjonowania systemu wsparcia. A kogeneracja jest najbardziej efektywna w przypadku wytwarzania ciepła systemowego. Jej efektywność energetyczna jest nawet o 30 proc. wyższa, niż w przypadku oddzielnego wytwarzania energii elektrycznej w innych technologiach, jak elektrownie kondensacyjne czy ciepło w kotłowni. W konsekwencji oznacza to mniejsze zużycie paliwa oraz ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Stąd też kogeneracja jest promowana przez Unię Europejską.

- Inwestorzy będą wyczekiwać na rozwiązania prawne i będą musieli uwierzyć, że nie zmienią się w perspektywie, w jakiej liczą na zwrot z zainwestowanego kapitału. Czyli wprowadzone rozwiązanie prawne i jego stabilność są dzisiaj kluczowe z punktu widzenia zwiększenia możliwości inwestycyjnych - podkreśla Jacek Szymczak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.