Zamykać nierentowne kopalnie? Tak, ale...
fot: Jarosław Galusek/ARC
J. Steinhoff nie wierzy, by powstał Infrastrukturalny Fundusz Gwarancyjny...
fot: Jarosław Galusek/ARC
- Spółki górnicze istnieją po to, by przeciągnąć kopalnię przez trudny okres, nawet jeśli jest tymczasowo nierentowna - stwierdza w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl były wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff. Zaznacza jednak, że zgadza się ze słowami wiceministra gospodarki Tomasza Tomczykiweicza o tym, że kopalnie trwale nierentowne powinno się likwidować.
- Podkreślam słowo trwale. Nie mówię tu o przypadkach, kiedy kopalnia na przykład przez rok jest nierentowna, ale o sytuacjach, gdy nie ma szans na uzyskanie rentowności z powodu zagrożeń czy wyczerpania złoża - wyjaśnia b. wicepremier.
W jego opinii nie ma sensu sztucznie zasilać kopalń nierentownych, skoro powinno się przeznaczać środki na inwestycje np. w nowe pola wydobywcze. - Oczywiście zamknięcie kopalń musi odbywać się z poszanowaniem załogi - dodaje Janusz Steinhoff.
Zdaniem b. wicepremiera inwestycje są najważniejszym elementem, decydującym o zapewnieniu kopalniom konkurencyjności, a w dłuższej perspektywie konkurencyjności całego sektora jakim jest polskie górnictwo.
- W USA jest nadmiar węgla i jest on eksportowany na rynek europejski, bo jest tam konkurencyjny. Oczywiście w USA koszta jego wydobycia są bardzo niskie. W Polsce są one większe, ale z uwzględnieniem tego czynnika trzeba inwestycje prowadzić tak, by zwiększać konkurencyjność - dodaje Janusz Steinhoff.