Tobiszowski: Wyzwaniem dla nowego rządu będzie utrzymanie stabilności energetycznej i zapewnienie Polsce bezpieczeństwa energetycznego

fot: Maciej Dorosiński

Europoseł Grzegorz Tobiszowski

fot: Maciej Dorosiński

Z jakim problemami i wyzwaniami związanymi z górnictwem będą musieli zmierzyć się rządzący? - z takim pytaniem portal netTG.pl Gospodarka-Ludzie zwraca się do ludzi związanych z branżą węglową. Swoimi spostrzeżeniami w tej kwestii podzielił się z eurodeputowany i b. wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

- Bez wątpienia największym wyzwaniem dla nowego rządu będzie utrzymanie stabilności energetycznej i zapewnienie Polsce bezpieczeństwa energetycznego. To możliwe jest do osiągnięcia jedynie dzięki równoległym działaniom w kraju i Brukseli, bo to tam zapadają kluczowe decyzje związane z polityką klimatyczną, a tym samym norm i obowiązków, które wpływają na polskie górnictwo, energetykę i przemysł - ocenia europoseł, który podkreśla w rozmowie z portalem netTG.pl Gospodarka-Ludzie, że w przyszłym roku kończy się kadencja Parlamentu Europejskiego.

- Wygląda na to, że po wyborach może zmienić się układ sił w europarlamencie, powołani zostaną nowi członkowie Komisji Europejskiej. To wielka szansa na zmiany w polityce klimatycznej, która w obecnym kształcie generuje olbrzymie koszty i nie przynosi spodziewanych efektów, a co więcej, nie uchroniła Unii przed kryzysem energetycznym, doprowadziła do blackoutów w wielu częściach Europy i skokowego wzrostu cen energii. Kiedy w grę wchodzi nasze bezpieczeństwo, trzeba odrzucić ideologię i spojrzeć pragmatycznie. Polityka klimatyczna UE dąży do całkowitego odrzucenia paliw kopalnych i oparcia systemu na energii odnawialnej. Wiele środowisk europejskich, a takie deklaracje padły także z ust liderów Zjednoczonej Lewicy, chce jak najszybszego, a nawet natychmiastowego zamknięcia kopalń węgla w Polsce - stwierdza Tobiszowski, który sygnalizuje dwie kwestie. 

- Po pierwsze zamknięcie kopalń nie zlikwiduje popytu na węgiel, tylko zmusi do importu. Najpierw musimy wybudować alternatywne źródła, a kiedy będzie już ich odpowiednio dużo, spadnie popyt na węgiel, co w naturalny, rynkowy sposób - ewolucyjnie - obniży wydobycie - bo też trzeba pamiętać, że węgiel kamienny wykorzystywany jest nie tylko w energetyce, ale też przemyśle chemicznym, kosmetycznym, w nawozach czy materiałach wybuchowych. Oczywiście jest jeszcze kwestia węgla koksowego wykorzystywanego do produkcji stali, który jest na unijnej liście surowców krytycznych i kopalnie wydobywające węgiel koksowy bezwzględnie muszą się rozwijać - wyjaśnia.

- Drugą sprawą są surowce do wytwarzania źródeł odnawialnych. To też są surowce kopalne - m.in. kobalt, nikiel, lit, metale ziem rzadkich. I to są surowce, których wydobycie i rafinacja w powoduje znacznie większe emisje i znacznie większą degradację środowiska, niż w przypadku węgla. Warto poczytać o warunkach i zobaczyć zdjęcia ludzi, często dzieci pracujących w toksycznych oparach w kopalniach kobaltu w Kongo. Zamykając kopalnie węgla w Polsce, zwiększamy popyt i poniekąd otwieramy kopalnie w biednych krajach Afryki i Azji - argumentuje europoseł.

- Oczywiście - bez względu na barwy polityczne - wszyscy mamy świadomość potrzeby dbania o środowisko i obniżania emisji. Zamiast zamykania kopalń i rezygnacji z własnego surowca na rzecz uzależnienia od importu, powinniśmy inwestować w bezemisyjne technologie spalania paliw kopalnych i technologie wyłapywania i magazynowania dwutlenku węgla. To jest główna idea - nie likwidacja węgla, a neutralność klimatyczna! - mówi b. wiceminister energii.

Jego zdaniem Polska musi zawalczyć w Brukseli o zmianę perspektywy i przede wszystkim o dopuszczenie do finansowania tych technologii ze środków budżetowych, programów unijnych i kredytów bankowych.

- Strona polska - używając merytorycznych argumentów - musi w negocjacjach z Brukselą mieć przede wszystkim na uwadze polskie bezpieczeństwo energetyczne. Pamiętamy niedawną sprawę kopalni Turów i głosów np. Szymona Hołowni, ale i innych polityków o natychmiastowym podporządkowaniu się wyrokowi TSUE i zamknięciu kopalni. To oznaczałoby - oprócz oczywiście dramatu całego regionu, którego kopalnia i powiązana z nią elektrownia, jest głównym pracodawcą - wyrwę 7 proc. w systemie energetycznym. Może wydawać się mało, ale tyle energii zużywa całe województwo opolskie. I tę wyrwę trzeba czymś wypełnić. Będąc w opozycji łatwo rzucać słowami, ale rząd musi brać za to odpowiedzialność - podsumowuje Grzegorz Tobiszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.