Zamknęli ujęcie wodyJarosław Dąbrowski\"

Naukowcy z Głównego Instytutu Górnictwa zajmują się nie tylko sprawami swojej branży, ale także potrafią przeprowadzić nowatorskie badania wody. O wynikach swoich prac poinformowali w miniony poniedziałek w Jaworznie, powodując lekki niepokój w mieście...

Okazało się bowiem, że kontrola (pod uwagę brano rygorystyczne wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia), znajdującego się w pobliskim Jeleniu, podziemnego ujęcia wody „Jarosław Dąbrowski” wykazała obecność w niej zawyżonej liczby radionuklidów pochodzenia naturalnego, czyli izotopów promieniotwórczych.

Prezydent Jaworzna Paweł Silbert zdecydował o zamknięciu, działającego w mieście od 1996 roku, ujęcia wody. – Uznałem, że nawet w przypadku występowania tylko potencjalnego zagrożenia dla zdrowia, należy podjąć zdecydowane działania – argumentował Paweł Silbert.

Naukowcy z GIG-u szybko jednak wyjaśnili, że w żaden sposób nie została przekroczona dawka ogólna promieniowania, ale w przyszłości takie zagrożenie może występować.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.